Nissan GT-R nie jest jeszcze martwy. W Japonii pokazano nową wersję

GT-R został wycofany z Europy ze względu na emisję spalin. Jednak w Japonii nadal jest w sprzedaży i właśnie pokazano jego zaktualizowaną wersję.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Może i Nissan GT-R jest już stary, ale to nie znaczy, że marka nie ma wobec niego planów. Przynajmniej lokalnie. Zaktualizowany model zadebiutował na rynku japońskim na targach Tokyo Auto Salon 2023.

Zobacz wideo Recenzujemy odświeżony Nissan X z nowym silnikiem

Na zewnątrz trudno będzie dostrzec różnice i jakiekolwiek zmiany. Chyba, że spojrzy się na przód auta. Przeprojektowano grill i całą jego okolicę, przez co GT-R jest prostszy i zachowuje swego rodzaju symetrię.

Nissan twierdzi również, że poprawiono właściwości aerodynamiczne, a także udoskonalono platformę, dzięki czemu jazda ma być wygodniejsza, a co ważniejsze ma mniej hałasu i wibracji dochodzić do kabiny.

Choć może się wydawać, że GT-R robi się miękki na starość, Nissan zapewnia, że 3,8-litrowy silnik V6 z podwójnym turbodoładowaniem jest tak mocny jak zawsze, wciąż generuje 562 KM. Wyjątkiem jest Nismo, który produkuje 591 KM.

Nissan w sumie wprowadza dwie nowe wersje GT-R’a – Nismo Special Edition i Premium T-Spec. Pierwszy z nich ma jeszcze więcej ulepszeń aerodynamicznych, które nastawione są na poprawę osiągów. Zamontowano również mechaniczny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, który jest podłączony do przedniej osi. Maska silnika Nismo z włókna węglowego i nowe fotele Recaro z włókna węglowego są nowością na rok modelowy 2024. Nissan twierdzi, że specjalna edycja Nismo 2024 to najbardziej wydajny GT-R ze wszystkich.

Druga specyfikacja jest dla tych, którzy chcą wyjątkowego GT-R, ale nie agresywnego. Auto zasilane jest silnikiem o pojemności 3,8 L z podwójnym turbodoładowaniem, który generuje 562 KM mocy. Inżynierowie chcieli, aby w tej specyfikacji GT-R zachował równowagę pomiędzy komfortem a osiągami. Model otrzymuje również zestaw hamulców tarczowych z włókna węglowego.

Odświeżony model trafi do sieci dealerskiej w Japonii już na wiosnę. Jak już wspomniano nie zobaczymy tego modelu w Europie, a i Stany Zjednoczone stoją pod znakiem zapytania.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.