Są tylko dwa takie auta na świecie. Niebawem jedno z nich trafi pod młotek

Plymouth Hemi Superbird to wyjątkowy samochód. Egzemplarz wyprodukowany w 1970 roku jest jednym z dwóch, które przetrwały do dziś. Niebawem trafi pod młotek w jednym z domów aukcyjnych.

Każdy Plymouth Hemi Superbird, który wyjechał z fabryki jest wyjątkowy. Ale ten model jest jednym z sześciu pomalowanych w kolorze Limelight Green, a do tego jednym z dwóch, które zachowały oryginalny silnik i układ napędowy.

Więcej ciekawych newsów motoryzacyjnych znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Pod maską tego amerykańskiego muscle cara pracuje silnik Hemi V8 z czterogardzielowymi gaźnikami, wydechem w kształcie litery "H", fabryczną krzywką hydrauliczną oraz dużym, owalnym filtrem powietrza.

Potężny motor dysponuje mocą 425 KM i jest połączony z 4-biegową skrzynią. W pakiecie A13 modelu Superbird dołączono również wspomaganie kierownicy, układu hamulcowego, w tym tarcze hamulcowe na przedniej osi.

Zobacz wideo

Dom aukcyjny Mecum informuje, że samochód otrzymał nową powłokę lakierniczą. Na zewnątrz zachowano wszystkie oryginalne akcenty, w tym duże naklejki na błotniki Plymouth, szpilki na masce, ikony Road Runner oraz tylne skrzydło. Auto stoi na oryginalnych oponach Goodyear F60-15 Polyglas GT, a przebieg wynosi zaledwie 31 300 mil (50 372 km).

Po zdjęciach samochodu widać, że został zachowany w idealnym stanie i nosi niewiele śladów zużycia. Pożądany przez kolekcjonerów Plymouth Hemi Superbird z 1970 roku trafi na aukcję 12 stycznia. Eksperci szacują, że ten konkretny egzemplarz może osiągnąć cenę od 900 tys. do 1,2 mln dolarów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.