Ciężarówka wojskowa na "emeryturze" to świetna podstawa do budowy kampera!

Ciężarówka wojskowa po zakończeniu służby wcale nie musi lądować na złomie. Para ze Stanów Zjednoczonych udowodniła, że pojazd taki może się stać podstawą dla zmyślnego i świetnie wyposażonego kampera. Tylko spójrzcie na to auto.

Więcej ciekawostek ze świata motoryzacji znajdziesz również w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Los ciężarówek wojskowych po zakończeniu służby jest różny. Cześć trafia na złom, część jest odkupowana i dalej eksploatowana w trudnych warunkach, a część – jak ma wielkie szczęście i np. jakąś wartość historyczną – zatrzymuje się przed domem kolekcjonera. Ten konkretny egzemplarz pojazdu Stewart & Stevenson M1078 spotkał nieco inny rodzaj szczęścia. Po zakończeniu służby w wojsku amerykańskim, ciężarówka stała się kamperem.

Zobacz wideo Kosztuje tyle co kawalerka? Być może. Ale kawalerką nie pojedziesz w siną dal. Sprawdzamy kultowego VW Californię

Była wojskowa ciężarówka i aluminiowy kontener. To podstawa kampera

Stewart & Stevenson M1078 to wóz przeznaczony do transportowania towarów i żołnierzy. W takiej wersji nie nadawał się jednak do podróżowania. Właśnie dlatego właściciele doposażyli go w box zapożyczony z modelu Stewart & Stevenson M1079. Ten wykonuje się z aluminium. Celowo powstał do transportowania i gwarantowania mobilnej przestrzeni pracy sztabu. Tu również chodziło o przestrzeń, ale życiową. Autorami tego projektu jest Parker i Isabelle. O budowie domu na kołach opowiadali w filmie opublikowanym w youtube`owym kanale Tiny Home Tours.

Skąd pomysł na takiego kampera? Parker i Isabelle długo szukali kampera. Nie mogli jednak znaleźć takiego, które będzie pasować do ich stylu życia i pasji do rowerów. Postanowili zatem zaprojektować i zbudować własny pojazd.

Prace nad przeróbką ciężarówki wojskowej w kampera nie były łatwe. Kabinę wystarczyło oczywiście wyłącznie przemalować. Dużo większy zakres rzeczy do zrobienia dotyczył jednak skrzyni. Ta była po prostu metalową puszką. Bez żadnego wygłuszenia czy warstwy termicznej. Przy niskich temperaturach stawałaby się zatem chłodnią. Przy wysokich, piekarnikiem. Co więcej, brak wygłuszenia sprawiał, że w czasie jazdy w kabinie panował hałas sięgający 95 dB! Taka wartość nie ma wiele wspólnego z komfortem jazdy.

 

Była ciężarówka wojskowa jako kamper. Ma kilka fajnych gadżetów!

Ciężarowy kamper bazujący na pojeździe wojskowym po gruntownej modyfikacji jest świetnie przygotowany do trudnych wyjazdów. I nie mówimy wyłącznie o łóżku, dostępie do toalety czy kuchence gazowej. Posiada również potężne opony z nieco terenowym bieżnikiem, panele słoneczne na dachu gwarantujące prąd w czasie dnia i generator na benzynę bezołowiową zapewniający zasilanie w każdym zakątku świata także w nocy. Kamper na wyposażeniu ma również aż trzy windy pozwalające na transportowanie ciężkich przedmiotów (a w tym ważącego ponad 181 kg koła zapasowego) i centralny system pompowania kół.

Ciekawostka? Kokpit wojskowej ciężarówki po modyfikacji przypomina teraz kokpit samolotu. Ma dokładnie takie same przełączniki jak dawne myśliwce amerykańskie. Świetny gadżet!

Ważne pytanie brzmi: ile Parkerowi i Isabelle zajęło zamienienie ciężarówki wojskowej w kampera? Krócej niż myślicie. W czerwcu roku 2022 wykonanych zostało 99 proc. wszystkich koniecznych prac. Przy czym pojazd trafił w ich ręce gdzieś pod koniec roku 2021. To oznacza, że modyfikowanie ciężarówki pochłonęło nieco ponad pół roku.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.