Znikają ważne ograniczenia na S2 w Warszawie. Ucieszy się jedna grupa kierowców

Od teraz południowa obwodnica Warszawy jest otwarta dla każdego typu pojazdów. I choć optymizm tej informacji może wydawać się nikły, dzieje się tak głównie z punktu widzenia kierowców aut osobowych. Naprawdę ucieszą się prowadzący ciężarówki.

O sytuacji drogowej nie tylko w stolicy, ale i całej Polsce szerzej opowiadamy również w serwisie Gazeta.pl.

Południowa obwodnica Warszawy została na dobre otwarta nieco ponad rok temu. Choć w tym czasie przejechało nią około 23 mln pojazdów, cały czas na odcinku między węzłem Opacz i Lubelska (a więc na znacznej części trasy) obowiązywało zasadnicze ograniczenie w ruchu. Ciężarówki o DMC powyżej 16 ton mogły poruszać się S-dwójką poza godzinami szczytu. Miały zatem możliwość przejazdu poza godzinami 7:00 a 10:00 i 16:00 a 20:00. Teraz ograniczenie to zniknęło – a właściwie to zostało zdjęte dokładnie 30 grudnia 2022 roku. S2 jest otwarta dla wszystkich. No może prawie.

Zobacz wideo Policyjne patrole z powietrza. Dron sprawdzał przestrzeganie przepisów na przejściach dla pieszych w Bydgoszczy

Cała POW S2 także dla ciężkich ciężarówek. Znikają ograniczenia godzinowe

Skąd pomysł na ograniczanie ruchu pojazdów ciężarowych na obwodnicy Warszawy? Chodziło o obciążenie na S2 między węzłem Opacz i Lubelska. Poszczególne zjazdy były mocno zakorkowane w godzinach, w których warszawiacy jechali do pracy i wracali z niej. Ograniczenie dla ciężarówek miało odciążyć trasę, ale też poprawić bezpieczeństwo podróżowania. Czemu zatem obostrzenie zostało zdjęte? Zadecydowały o tym testy. Po raz pierwszy w ramach prób pojazdy ciężarowe o masie powyżej 16 ton zostały wpuszczone na całą S-dwójkę w sierpniu i wrześniu.

GDDKiA w pierwszym okresie testowym mocno monitorowało ruch. Badania wykazały, że choć natężenie ruchu pojazdów ciężarowych na POW S2 w sierpniu i wrześniu 2022 roku wzrosło o 10 do 12 proc., zachowania kierowców nie zmieniły się w sposób negatywny. Co więcej, dyrekcja uważa że taki wzrost ruchu jest akceptowalny dla funkcjonowania S2 oraz tunelu pod Ursynowem. A jednocześnie przerzucenie ruchu transportu ciężkiego na obwodnicę przyniosło kolejne zalety. Sprawiło, że:

  • zdecydowanie poprawiła się płynność ruchu w newralgicznych punktach drogi krajowej nr 50.
  • aż o 14 proc. spadło natężenie ruchu ciężarówek na drodze ekspresowej S8 pomiędzy węzłami Konotopa i Marki.
  • na MOP-ach na A2 pod Warszawą zatrzymuje się mniejsza ilość ciężarówek. Nie parkują one też np. na pasach włączenia czy wyłączenia wokoło MOP-ów.

Jeden wyjątek. Do tunelu pod Ursynowem nie wjadą materiały niebezpieczne

Zdjęcie ograniczeń w ruchu na S2 dla transportu ciężkiego bez wątpienia może stanowić dobrą informację. Szczególnie gdy zostało poparte powyższymi statystykami. W pierwszym akapicie pisaliśmy jednak o tym, że POW została otwarta dla wszystkich, a tak właściwie prawie wszystkich. Powinni o tym pamiętać kierowcy ciężarówek przewożących materiały niebezpieczne. Nie mają oni wjazdu do tunelu pod Ursynowem. Ten fragment szlaku zgodnie z rekomendacją Urzędnika Zabezpieczenia Tunelu i opinią Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej otrzymał kategorię E.

Prędkość w tunelu pod Ursynowem. 46 tys. mandatów to dużo?

GDDKiA przy okazji informowania o uruchomieniu całej S2 dla ruchu ciężkiego, postanowiła pochwalić się wynikami odcinkowego pomiaru prędkości zamontowanego w tunelu pod Ursynowem. ITD co prawa przez nieco ponad rok, wystawiło na podstawie rejestrowanych przez niego zdjęć 46 tys. mandatów, tyle że kary te nie były na ogół wysokie. Dominowały bowiem przekroczenia prędkości o 11 do 20 km/h. To 67 proc. wszystkich zarejestrowanych naruszeń. Drugi z wniosków brzmi jeszcze bardziej optymistycznie. GDDKiA twierdzi bowiem, że 99 proc. wszystkich kierowców przestrzega na tym odcinku ograniczeń prędkości.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.