Czym jeżdżą patrolem saperskie? Iveco Topola S jest zabezpieczony przed wybuchem od wewnątrz

Saperzy usuwający niewybuchy muszą mieć specjalistyczny sprzęt, który zagwarantuje im bezpieczeństwo. Wykorzystują do tego Iveco.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Kilka dni temu na warszawskiej ochocie podczas prac wodno-kanalizacyjnych odkryto niewybuch z II Wojny Światowej. Oczywiście na miejsce zostali wezwani saperzy.

Zobacz wideo W okolicy Przewodowa pojawiły się samochody wojskowe

Sytuacja miała miejsce w okolicy ulicy Pawińskiego. Całe szczęście nie trzeba było ewakuować mieszkańców i nic nikomu się nie stało. Saperzy, którzy przyjechali na miejsce zabezpieczyli pocisk. To co jednak przykuło uwagę to pojazd, którym przyjechali.

Jest to Iveco Topola S. Jest to Iveco Daily, które zostało przystosowane przez firmę AMZ-Kutno. Wewnątrz pojazdu może podróżować sześciu żołnierzy patrolu rozminowania z pełnym wyposażeniem.

31-latek ukradł dwa samochodyUkradł dwa specyficzne auta. Łup próbował ukryć pod wiaduktem

Jednak najciekawszym elementem jest specjalna skrzynia w tylnej części pojazdu, która może wytrzymać wybuch o wartości 3,5 kg trotylu.

Masa własna pojazdu to 5400 kg. Jego wymiary prezentują się następująco: 5950 mm długości, 2100 mm szerokości i 2740 mm wysokości. Po rozłożeniu podestu, cały pojazd ma 10.280 mm. Pod maską znajduje się trzylitrowy silnik wysokoprężny o mocy 170 KM. Współpracuje z nim pięciobiegowa manualna skrzynia biegów.

Obecnie w wojsku znajdują się 44 tego typu pojazdy. Zastąpiły przestarzałego już Honkera.

Więcej o: