Ukradł dwa specyficzne auta. Łup próbował ukryć pod wiaduktem

Jeleniogórscy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież kluczyków, a następnie dwóch pojazdów, w tym jednego dwukrotnie. Przestępstw tych zatrzymany dopuścił się w warunkach tak zwanej recydywy.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze, w wyniku prowadzonych działań operacyjnych, zatrzymali 31-latka podejrzanego o kradzież pojazdów. Jak dowiadujemy się z komunikatu prasowego, mężczyzna wykorzystując nieuwagę pracownika jednej z jeleniogórskich firm przewozowych, ukradł kluczyki do dwóch samochodów.

Pierwsza kradzież pojazdów miała miejsce 30 września. Złodziej za pomocą skradzionych kluczyków ukradł z terenu firmy przewozowej bardzo charakterystyczne Iveco oraz Mercedesa o łącznej wartości szacowanej na 470 tysięcy złotych. Auta te zostały odnalezione przez policjantów zaangażowanych w poszukiwania i wróciły do właściciela. Złodziej pozostał natomiast nieuchwytny.

Przebywający na wolności amator cudzej własności, nie dał za wygraną. 31-latek już kilka dni później (3 października) kolejny raz pojawił się na terenie tej samej firmy i jeszcze raz ukradł jeden z samochodów. Policjanci powiadomieni o kradzieży ponownie zdołali odnaleźć samochód, który został zwrócony właścicielowi.

Funkcjonariusze pracujący nad rozwiązaniem sprawy, na podstawie zebranych materiałów, w tym m.in. nagrań z kamer monitoringu, zidentyfikowali i zatrzymali podejrzewanego o kradzież kluczyków i pojazdów. Wyszło na jaw, że 31-latek przestępstw dopuścił się w warunkach tak zwanej recydywy. Został osadzony w areszcie, w którym spędzi trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Zobacz wideo Kierowca Maserati uzbierał 24 punkty karne
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.