Nietypowe dachowanie na autostradzie. W rowie wylądował... 30-metrowy tramwaj

To mógł być jeden z najkosztowniejszych wypadków tego roku. Z drogi wypadła ciężarówka z bardzo nietypowym ładunkiem. Samochód przewoził 30-metrowy tramwaj. Pojazd wraz ładunkiem wylądował w rowie.

Do wypadku doszło w poniedziałek 21 listopada, na niemieckiej autostradzie A9 w pobliżu miasta Triptis. Według relacji niemieckiej policji ciężarowe Volvo, które transportowało 30-metrowy tramwaj szynowy, nagle zjechało na prawą stronę jezdni, przebiło bariery i stoczyło się z nasypu. Ciągnik z kierowca przewrócił się na dach, a przewożony tramwaj spadł z platformy i wylądował na boku.   

Złodzieje w żółtym Lamborghini kradną katalizatorJeździli żółtym lamborghini i kradli katalizatory. Policja poszukuje sprawców

Policjanci poinformowali, że kierowca nietypowego transportu odniósł w wypadku obrażenia i trafił do szpitala. Wiadomo już też, że akcja wyciągnięcia tramwaju z przydrożnego rowu nie będzie ani prosta, ani tania. We wtorkowy poranek, służby przygotowywały jeszcze plan całej operacji. Podano już też szacunkowe straty materialne - według wyliczeń niemieckich służb wynoszą one ok. 850 tys. euro. Jednak to wstępne wyliczenie, które ostatecznie mogą być wyższe. 

Wiadomo już, że uszkodzony tramwaj to Bombardier RNV6 z lat 2002-2008, który przeszedł modernizację i był przygotowany do dalszej eksploatacji. Nie podano jednak informacji o zakresie uszkodzeń i cenie składu, ale jak podał serwis 40ton.net nowe zestawy to wydatek ok. 7-8 milionów złotych, a sama modernizacja takiego zestawu może kosztować 3 mln złotych. 

Źródło: 40ton.net 

Więcej o: