Nie dał rady uciec okularem. Teraz grozi mu kilka lat więzienia

Kierowca Mercedesa próbując uniknąć spotkania z policjantami, popełnił kilka nierozsądnych decyzji. Teraz za swoje postępowanie odpowie przed sądem.

W niedzielę 13 listopada policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego strzeleckiej komendy (woj. lubuskie) kontrolowali prędkość kierowców. W miejscowości Klesno namierzyli zbyt szybko przemieszczającego się Mercedesa Klasy E, nazywanego przez fanów motoryzacji okularem. Miernik wskazał 90 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje 50 km/h. Policjanci wezwali kierowcę do zatrzymania pojazdu.

Mężczyzna nie miał najmniejszego zamiaru się zatrzymać, zignorował sygnał i zaczął uciekać drogą wojewódzką numer 156. Policjanci wsiedli do radiowozu i rozpoczęli pogoń za Mercedesem. Pościg zakończył się dopiero po kilku kilometrach, kiedy uciekinier wjechał w drogę gruntową.

Mężczyzna próbujący zgubić ogon, poważnie uszkodził samochód na dużych nierównościach i ostatecznie utknął w grząskim terenie. Porzucenie niesprawnego auta i piesza ucieczka nie miały szans powodzenia. Kierowca został zatrzymany. Autem jechał 49-latek wraz z 30-letnim pasażerem.

Kiedy policjanci sprawdzili personalia mężczyzny, szybko wyszły na jaw powody ucieczki. 49-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a auto nie było dopuszczone do ruchu, ani nie posiadało obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Kierowca został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań, gdzie usłyszał zarzut dotyczący niezatrzymania się do kontroli, co w świetle prawa jest przestępstwem. Odpowie również za popełnione przewinienia drogowe, które popełnił podczas ucieczki oraz prowadzenie pojazdu mimo braku prawa jazdy. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. 

Więcej wiadomości na temat niebezpiecznych zdarzeń drogowych znajdziesz na Gazeta.pl.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.