Lamborghini Huracan Sterrato bez kamuflażu. Wygląda jak supersamochód dla rolników

Mimo iż premierę Huracana Sterrato zaplanowano na 30 listopada, to już teraz włoski producent postanowił zaprezentować światu parę zdjęć swojego uterenowionego supersamochodu.

W czasach zażartej walki o klienta Lamborghini wytacza kolejne działa. Właśnie zaprezentowało pojazd, który w końcu zapełni jeszcze nigdy niezagospodarowaną niszę. Oczywiście Huracan Sterrato jest pojazdem dla osób, które chcą aktywnie spędzać czas np. podróżników. Z drugiej strony spodobałoby się też rolnikom.

Sama nazwa "Sterrato" oznacza w języku włoskim "polną drogę". I właśnie tam nowe lambo powinno najlepiej się sprawdzać. Świadczą o tym dodatkowe plastikowe nakładki na błotniki oraz zdecydowanie większy prześwit. Zastosowano także specjalne opony Bridgestone Dueler o agresywnym i wyższym bieżniku.

Z innych ciekawych akcentów warto wymienić dodatkowe światła na zderzaku. Zabrakło jednak świetlnej listwy na dachu, która obecna była w pierwotnej, koncepcyjnej wersji z 2019 roku. Na otarcie łez pozostają jednak specjalne relingi, które pomogą w transporcie bagażu (czy też snopka siana). To drugie może być jednak ryzykowne, ponieważ inżynierowie postanowili zainstalować dodatkowy tylny wlot powietrza wystający tuż nad pokrywą silnika.

Zobacz wideo

A jak już jesteśmy przy jednostce, to mamy tutaj prawdopodobnie do czynienia z V10 o mocy 640 KM i 600 Nm momentu obrotowego. Oczywiście, są to tylko domysły. Wszystkie szczegóły zostaną podane wkrótce, bo już 30 listopada podczas oficjalnej prezentacji w Miami.

Mimo że cena nie jest jeszcze znana, prawdopodobnie pojazd cieszyć się będzie dużym zainteresowaniem wśród klientów. Niestety, jedynym elementem, który może odciągnąć rolników od zakupu, jest brak tylnego haka. Szkoda.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.