Nie pomaga mandat do 500 zł. Kierowcy i tak udają, że nie wiedzą, co oznacza strzałka

Zielona strzałka jest spotykana na polskich drogach od lat. Od lat nie zmieniła się też jej instrukcja obsługi. Tyle że kierowcy... nadal ją ignorują. Właśnie dlatego kara za to wykroczenie została zaostrzona. A mandat to dopiero początek problemów.

Zielona strzałka pojawiająca się w polskim ustawodawstwie ma proste zadanie. Powinna zwiększyć przepustowość skrzyżowań. I pisaliśmy o tym już w materiałach publikowanych w serwisie Gazeta.pl. Na czym to konkretnie polega? Chodzi o dopuszczenie możliwości skręcenia nawet w sytuacji, w której sygnalizator wskazuje światło czerwone.

Zobacz wideo Kierowca Porsche wyprzedzał bezpośrednio przed przejściem dla pieszych

Zielona strzałka. Co mówią przepisy?

Zasada działania zielonej strzałki została dokładnie opisana w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Jej kwestię porusza konkretnie par. 96 i ust. 1 oraz 3. Co one mówią? Wskazują na dwa fakty:

  • Nadawany przez sygnalizator S-2 sygnał czerwony wraz z sygnałem w kształcie zielonej strzałki oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu.
  • Skręcanie lub zawracanie, o których mowa w ust. 1, jest dozwolone pod warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom.

Zielona strzałka działa trochę jak znak stop

Instrukcja obsługi zielonej strzałki wygląda zatem następująco. Kierowca widząc ją:

  1. Musi najpierw zatrzymać się przed sygnalizatorem lub linią zatrzymania. Zatrzymać, a nie zwolnić na chwilę!
  2. Podczas zatrzymania będzie mógł na spokojnie ocenić czy po pasach nie porusza się pieszy i czy wjazd na drogę poprzeczną nie spowoduje, że utrudniony zostanie ruch pojazdów, dla których nadawany jest sygnał zielony.
  3. Dopiero po zatrzymaniu się może ruszyć i skręcić w prawo lub lewo. W zależności od tego, w którą stronę ustawiona jest zielona strzałka.

Mandat za zieloną strzałkę? Skrajnie 500 zł i 15 punktów karnych

Powyższa instrukcja jest szeroko omawiana i przypominana przy każdej okazji. Kierowcy mimo wszystko nie stosują się do niej. Zamiast zatrzymywać pojazd, jedynie zwalniają. A to tworzy realne zagrożenie. Bo np. za autem stojącym przed światłami na pasie sąsiadującym może właśnie iść pieszy. Kierujący zwalniając jedynie nie zauważy go. Ignorowanie wymogu zatrzymania sprawiło, że podczas aktualizacji kar dla kierowców, wykroczenie popełnione na zielonej strzałce zostało potraktowane w sposób szczególny.

Mandat za zieloną strzałkę to 100 zł. W tej kwestii nie zmieniło się nic. Nowy taryfikator punktów karnych obwarował jednak wykroczenie aż 6 punktami karnymi. Przed 17 września 2022 roku do czynu dopisana była wartość zerowa. Na tym jednak możliwa kara nie kończy się. Bo może się okazać, że kierujący skręci już po tym, jak zielona strzałka zgaśnie. A w takim przypadku zostanie ukarany za jazdę na czerwonym świetle. To oznacza nawet 500 zł mandatu i 15 punktów karnych.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.