O krok od tragedii. Wjechała hulajnogą na przejście dla pieszych. Kierowca nie miał szans wyhamować

Kierująca elektryczną hulajnogą wtargnęła na przejście dla pieszych, zmuszając kierowców do nagłego hamowania. Gdyby doszło do tego ułamek sekundy później, dziewczyna mogłaby zostać tragicznie potrącona.

Niektórzy użytkownicy elektrycznych hulajnóg nigdy nie powinni znaleźć się za ich kierownicami. Za przykład może posłużyć tutaj przypadek pewnej "młodej damy" z Bielska-Białej.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek (17.10) na ulicy Stawowej. Kierująca hulajnogą popisała się wyjątkowym brakiem wyobraźni i odpowiedzialności. Na nagraniu opublikowanym na kanale Bielskie Drogi widzimy, jak dziewczyna, bez zatrzymania i upewnienia się o możliwości bezpiecznego skorzystania z przejścia, wjechała tuż pod koła nadjeżdżających samochodów.

 

Jeden z kierowców, kompletnie zaskoczony pojawieniem się kierującej hulajnogą, nie miał żadnych szans, by przed nią wyhamować. By uniknąć pewnej kolizji, mocno nacisnął pedał hamulca i odbił w prawo, zjeżdżając tym samym na chodnik. Gdyby dziewczyna wkroczyła na pasy o ułamek sekundy później, wszystko mogłoby skończyć się tragicznie.

Szereg wykroczeń

Kierująca hulajnogą najwidoczniej w ogóle nie zdawała sobie sprawy z obowiązków, jakie na niej spoczywały. Przede wszystkim przed skorzystaniem z przejścia dla pieszych, powinna bezwzględnie zejść z hulajnogi i przeprowadzić ją na drugą stronę. Przejazd przez jezdnie na hulajnodze możliwy jest tylko w przypadku obecności przejazdu dla rowerów. W tej sytuacji kierująca otrzymałaby 100 zł mandatu.

Jeżeli młoda kobieta nie miała jeszcze skończonych 18 lat i prowadziła bez odpowiednich uprawnień (kategoria AM, A1, B1 lub T) policja, czy też straż miejska, mogłaby ukarać ją 200-złotowym mandatem.

Co więcej, prowadząca jednoślad wtargnęła na przejście, co mogło doprowadzić do prawdziwej tragedii. Za to wykroczenie policja mogłaby "nagrodzić" nieodpowiedzialną kobietę mandatem opiewającym na kwotę 200 zł.

Prowadząca hulajnogę mogłaby zostać ukarana także z tytułu spowodowania zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego. Jak można wyczytać z art. 86 Kodeksu wykroczeń:

Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny

Do kwoty finalnego mandatu policja mogłaby więc dopisać kolejne 500 zł (hulajnoga elektryczna nie jest traktowana jako pojazd mechaniczny, przez co nie ma tutaj mowy o doliczeniu 1000 zł).

Więcej o: