MMA z drogowcami. Wybite zęby i złamany nos, czyli co grozi za wjazd na świeżo położony asfalt

Pewien 63-letni kierowca zignorował znaki drogowe i wjechał na świeżo położony asfalt na jednej z dróg w miejscowości Izdebno (woj. lubelskie). Wyprowadziło to z równowagi drogowców, którzy wdali się z mężczyzną w kłótnie. Ta z kolei przerodziła się w groźną bójkę.

Jak donosi portal lublin112.pl do zdarzenia doszło we wtorek (18.10) w miejscowości Izdebno w gminie Rybczewice w powiecie świdnickim (woj. lubelskie). Na jednej z okolicznych tras drogowcy byli w trakcie układania nawierzchni bitumicznej. W pewnym momencie na świeżo położony asfalt wjechał 63-letni kierowca.

Protest naukowców z Scientist RebellionPrzykleili się do podłogi w pawilonie Porsche. Nie przewidzieli jednej rzeczy

Z relacji świadków wynika, że zdenerwowani pracownicy wdali się w dyskusję z prowadzącym osobówki. Mężczyzna widocznie zignorował wszystkie znaki informujące o prowadzonych pracach, a także ustawione zapory. Po chwili nerwowa wymiana zdań przerodziła się w burzliwą kłótnię, a ta z kolei w bójkę. Nie była to jednak zwyczajna szarpanina, a groźna wymiana ciosów.

Świadkowie twierdzą, że "robotnicy pobili 63-latka". Jego obrażenia były na tyle rozległe, że na miejsce wezwano pogotowie ratunkowe. "Mężczyzna ma m.in. wybite zęby i złamany nos" - przekazują informatorzy cytowani przez portal lublin112.pl.

Zobacz wideo

Jednak z ustaleń policjanci, wynika, że w bójce brały udział jedynie dwie osoby: kierowca i jeden z drogowców. Funkcjonariusze prowadzą aktualnie śledztwo, które pozwoli wyjaśnić szczegóły zdarzenia. Jak dotąd przesłuchano jednego z uczestników, drugi zaś przebywa na badaniach lekarskich. Od wyników przesłuchania oraz badań zależeć będzie kierunek, w jakim prowadzone będzie dalsze postępowanie w sprawie.

63-latek może odpowiedzieć za zniszczenie asfaltowej nawierzchni. Zgodnie z art. 99 kodeksu wykroczeń grozi mu za to wysoka grzywna. Jeżeli policja uzna, że doszło do pobicia, drogowcy grozi nawet kara 3-letniego więzienia (art. 158. KK).

Więcej o: