Jeździsz przepisowo? Możesz oberwać. Przekonał się o tym ten kierowca

Łamiesz przepisy? Dostaniesz pokaźny mandat. Przestrzegasz ich i jeździsz, jak Pan B... ustawodawca przykazał? Zostaniesz zlinczowany. Przykład kierowcy czerwonej osobówki dobitnie to pokazuje.

Na kanale Bandyta z kamerką pojawiło się nagranie pokazujące, jak przestrzeganie przepisów może wzbudzić agresję u innych uczestników ruchu. Prowadzący czerwoną osobówkę wjechał w ulicę, na której obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Mężczyzna odpowiednio zwolnił i kontynuował jazdę z dopuszczalną na odcinku prędkością. To jednak bardzo nie spodobało się jadącemu z tyłu kierowcy czarnej Mazdy.

Jadący za dwoma poprzedzającymi go pojazdami kierowca, postanowił nie tracić czasu. Dodał gwałtownie gazu i wyprzedził na pasach "zawalidrogi". Po chwili jednak postanowił dać nauczkę kierowcy czerwonej osobówki i ostentacyjnie przed nią zahamował.

 

Kierowca czerwonego pojazdu najwidoczniej zaskoczony całym zajściem postanowił jechać za Mazdą i dowiedzieć się, dlaczego jej prowadzący zachował się w taki sposób. Po kilku chwilach udało mu się go dogonić. Gdy tamten się zatrzymał, wysiadł z auta i kulturalnie zadał mu pytanie, dlaczego wcześniej zahamował. Po chwili jednak doszło pomiędzy nimi do dość burzliwej dyskusji, w ciągu której agresor wysiadł z Mazdy i rzucił się na drugiego mężczyznę. Ten na szczęście nie pokusił się o "odwdzięczenie się", co pozwoliło uniknąć bójki.

Jak można wyczytać z opisu nagrania, sprawa została już zgłoszona policji. Za wyprzedzanie na pasach kierowca czarnego SUVa otrzyma mandat w wysokości 1500 zł, a jego konto zasili 15 punktów karnych.

Można polemizować, czy skoro wszystko zostało uchwycone na nagraniu, zasadne było ściganie kierowcy Mazdy i bezpośrednie zwracanie mu uwagi. Jak widać, niezbyt to pomogło, a tylko doprowadziło do niepotrzebnej konfrontacji. Całość pokazuje też, jak patologiczne potrafi być zachowanie niektórych kierowców. Miejmy nadzieję, że dokumentowanie i publikowanie tego typu nagrań zniechęci piratów drogowych do podobnych wybryków.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.