Ciężarówka przegrała z Volkswagenem. Nikt się nie spodziewał takiego efektu [WIDEO]

Wystarczy duża prędkość, aby mały samochód był w stanie zmieść TIR-a z naczepą. Efekt może być piorunujący.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Sytuacje na drodze mogą być różne. Jednak ważne jest, aby zachować trzeźwość umysłu i przewidywać konsekwencje swojego działania. Niestety nie wszystkim się to udaje.

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Internet pełny jest to nagrań z kamer samochodowych. Poniższy film nie jest nowy, został zarejestrowany w kwietniu tego roku, ale na kanale Stop Cham pojawił się dopiero teraz:

 

Sytuacja miała miejsce na drodze krajowej nr 92 pomiędzy miejscowościami Grońsko i Lwówek. Na wideo widać spokojnie jadącą ciężarówkę z naczepą przez tereny nawet nie wiejskie. W oddali widać zabudowania, a pobocze jest porośnięte rzadko drzewami, w dodatku bez liści, które mogłyby zasłaniać widoczność. Skład prowadził 58-letni mieszkaniec gminy Nowy Tomyśl.

Raptem z bocznej drogi, od strony zabudować pojawia się auto osobowe. Później okaże się, że jest to Volkswagen, którym jechał 63-letni mieszkaniec gminy Lwówek.

Początkowo sytuacja wygląda dosyć klasycznie. Auto osobowe dojeżdża do skrzyżowania z główną drogą. Jednak widać, że coś jest nie tak. Na nagraniu nie widać, aby kierowca auta osobowego hamował. Jedzie z dużą prędkością, którą wytraca dopiero po uderzeniu w bok składu. Wygląda jakby uderzył w łączenie ciężarówki z przyczepą.

Do zdarzenia doszło w Międzyzdrojach. Na szczęście obyło się bez ofiar.Dramat w Międzyzdrojach. Ciężarówka wjechała na pole kempingowe, taranowała samochody

Siła uderzenia była tak duża, że Volkswagena obróciło, że wpadł do rowu. O mocy świadczy również fakt, że silnik niemieckiego auta znalazł się kilka metrów dalej poza samochodem, spokojnie już leżąc na polu.

Kierowca ciężarówki próbował jeszcze wyciągnąć skład z opresji, jednak musiał ulec prawom fizyki. Najpierw ciężarówka zjechała na przeciwległy pas (całe szczęście nikt tam nie jechał), a następni wpadła w poślizg. Ciężar ciężarówki i przyczepy przeważyły i całość przewróciła się na bok. Efekt zablokowana droga i części pojazdów porozrzucane na drodze i w jej okolicy.

Obaj mężczyźni zostali przetransportowani do szpitala. Co się tutaj stało? Czemu doszło do kolizji? Trudno powiedzieć. Nie ma informacji czy mężczyzna z Volkswagena zasłabł, czy może nie widział ciężarówki (co jednak jest mało prawdopodobne).

Jedno jest pewne, sytuacja była bardzo poważna, a prawa fizyki zadziałały bezbłędnie.

Więcej o: