Czy fotoradar może zrobić zdjęcie od tyłu? Można się poważnie zdziwić

Fotoradary raczej nie robią zdjęć tyłu pojazdów. Raczej, bo ITD wpadło właśnie na ciekawy pomysł. O ile sam radar rejestruje przód pojazdu, tył nagrywa dodatkowa kamera. Tak właśnie wygląda broń na motocyklistów przekraczających prędkość.

O technologii rejestrowania wykroczeń i nowinkach w tym zakresie szerzej opowiadamy również w tekstach publikowanych w serwisie Gazeta.pl.

Do tej pory fotoradary mogły jedynie bezradnie przyglądać się motocyklistom popełniającym wykroczenia przed ich obiektywem. Powód? Fotoradar co prawda mierzy prędkość i wykonuje zdjęcie. Tyle że fotografia w przypadku jednośladów jest całkowicie bezużyteczna. Z przodu pojazdu nie ma tablic rejestracyjnych. Nie ma zatem możliwości ani identyfikacji motoru, ani tym bardziej namierzenia kierującego.

Zobacz wideo Motospacer z Adrianem Meronkiem

Dodatkowa kamera przy fotoradarze bronią na motocyklistów

Szefów ITD ewidentnie wkurzała wizja bezkarności motocyklistów i fakt, że kolejne mandaty trafiały do kosza. Postanowili zatem coś z tym zrobić. Pojawił się zatem pomysł rozbudowania aparatury pomiarowej. A idea stojąca za nim jest naprawdę prosta. Fotoradar jest uzupełniany pomarańczowym masztem, na którym mocowana jest dodatkowa kamera. Ta jest oczywiście sprzężona z urządzeniem rejestrującym.

Skutek działania dodatkowej kamery jest prosty. Fotoradar rejestruje zdjęcie z przodu, a dodatkowa kamera zdjęcie z tyłu. Zdjęcie, na którym widać tablicę rejestracyjną motocykla. Operatorzy systemu CANARD nie mają zatem problemu z namierzeniem właściciela pojazdu. Ten dostanie zatem list, w którym zostanie poproszony o wskazanie osoby kierującej motorem w danym czasie.

100 nowych fotoradarów ma się pojawić na drogach w PolsceDwa samochody na zdjęciu z fotoradaru. Kierowca i tak będzie musiał zapłacić mandat

Fotoradar Modlińska i Radzymińska. Mają już dodatkową kamerę!

Nowy pomysł ITD jest już realizowany. Maszty z dodatkowymi kamerami stanęły już przy ulicy Radzymińskiej i Modlińskiej w Warszawie. A wkrótce system będzie rozszerzany na całą Polskę. I żeby dodać sprawie pikanterii, w tym punkcie przypomnimy aktualne mandaty za prędkość. Aktualne, bo uzupełnione o wczorajszą nowelizację taryfikatora punktów karnych oraz również wczoraj dodaną zasadę podwójnych mandatów dla recydywistów.

  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km/h – mandat 50 zł i 1 pkt karny
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 11–15 km/h – mandat 100 zł i 2 pkt karne
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 16–20 km/h – mandat 200 zł i 3 pkt karne
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 21–25 km/h – mandat 300 zł i 5 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 26–30 km/h – mandat 400 zł i 7 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 31–40 km/h – mandat 800 zł (recydywa 1600 zł) i 9 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 41–50 km/h – mandat 1000 zł (recydywa 2000 zł) i 11 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 51–60 km/h – mandat 1500 zł (recydywa 3000 zł) i 13 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 61–70 km/h – mandat 2000 zł (recydywa 4000 zł) i 14 pkt karnych
  • Przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 71 km/h i więcej – mandat 2500 zł (recydywa 5000 zł) i 15 pkt karnych

Motocyklista dostał list i nie wskaże sprawcy wykroczenia?

Oczywiście kierujący motocyklami powinni pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Od 1 stycznia 2022 roku niewskazanie osoby, która dysponowała motocyklem w określonym czasie, wcale nie oznacza niskiej kary. W przypadku przekroczenia prędkości grzywna to dwukrotność kary przewidzianej za dane przekroczenie prędkości. Przy czym kwota nie może być niższa niż 800 zł.

Więcej o: