Myślisz, że nie musisz zapinać pasów z tyłu? To duży błąd. Zobacz czym grozi

"Z tyłu nie muszę mieć zapiętych pasów, przecież nie wypadnę z auta" - tak myśli wiele osób. Jest to jednak bardzo niebezpieczne podejście, które może odebrać komuś życie. Zobaczcie, czym grozi jazda z niezapiętymi pasami bezpieczeństwa na tylnej kanapie.

Zarówno kierowca jak i wszyscy pasażerowie podróżujący autem mają obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa, poza kilkoma wyjątkami. Wynika to z przepisów prawa o ruchu drogowym, ale nakłania do tego także zdrowy rozsądek i troska o swoje bezpieczeństwo.

Więcej artykułów na temat bezpieczeństwa na drogach znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Większość osób zdaje sobie sprawę z tego, czym grozi niezapięcie pasów na przednich siedzeniach podczas gwałtownego hamowania czy zderzenia. Złamany nos czy poobijana twarz to najmniejszy problem. Zdarzają się przecież wypadki, w których osoby nieprzypięte pasami wypadały z auta. To może sprawiać, że kierowca i pasażer pamiętają o pasach bezpieczeństwa.

Inaczej jest jednak w przypadku osób podróżujących na tylnej kanapie. Bardzo często można spotkać się z opinią, że tam jest znacznie bezpieczniej i można odpuścić sobie zapinanie pasów. W razie gwałtownego hamowania można przecież zaprzeć się o przednie fotele, które w dodatku wydają się miękkie w porównaniu z deską rozdzielczą. Rzecz w tym, że wiele osób nie jest świadoma tego, jakie siły i przeciążenia występują podczas zderzenia. Nawet podczas miejskiej jazdy, z niewielką prędkością, przeciążenia mogą bardzo duże.

Obowiązkowe wyposażenie samochodu. Pamiętaj o nim, jeśli jedziesz za granicęObowiązkowe wyposażenie samochodu. Pamiętaj o nim, jeśli jedziesz za granicę

Czym grozi jazda bez pasów bezpieczeństwa na tylnej kanapie?

O ile podróżujący bez pasów na przednich fotelach ryzykują głównie swoim zdrowiem i życiem, to w przypadku pasażerów siedzących z tyłu jest zupełnie inaczej. Poza narażaniem siebie, stanowią oni także śmiertelne zagrożenie dla osób siedzących przed nimi.

Podczas zderzenia prędkość pojazdu jest gwałtownie wytracana. Bezwładność pasażera nieprzymocowanego do siedziska sprawia, że zaczyna on przemieszczać się do przodu względem kabiny pojazdu. Uderza z dużą siłą w przedni fotel, co może być tragiczne w skutkach. Jego pęd sprawia, że oparcie fotela nie jest w stanie go zatrzymać i pod wpływem uderzenia ugina się, przygniatając siedzącą na nim osobę.

Skutki takiego zdarzenia można zobaczyć na poniższym filmie przedstawiającym test zderzeniowy przy prędkości 35 mp/h czyli ok. 56 km/h.

 

Samochód na nagraniu nie poruszał się z dużą prędkością. Większą często można osiągnąć podczas miejskiej jazdy. Mimo tego, manekin znajdujący się na tylnej kanapie zmiażdżył "kierowcę" auta, przyciskając go fotelem do poduszki powietrznej i kierownicy. Zachowanie manekina pokazuje także, że pasażer w tej sytuacji również mógłby odnieść wiele groźnych obrażeń.

Więcej o: