Obywatelskie zatrzymanie w Warszawie. Kierowca miał prawie dwa promile

Na warszawskiej Woli doszło do obywatelskiego zatrzymania. Kierowca busa najpierw zajechał drogę, a następnie zabrał kluczyki z samochodu nietrzeźwego kierowcy. Zanim na miejsce przyjechała policja, doszło do przepychanek.

Na stronie internetowej TVN Warszawa pojawiła się informacja od jednego z czytelników w sprawie obywatelskiego zatrzymania. Doszło do niego na ulicy Górczewskiej w rejonie skrzyżowania z aleją Prymasa Tysiąclecia.

O godzinie 15:10 otrzymaliśmy zgłoszenie, z którego wynikało, że ulicą Górczewską porusza się kierowca, którego zachowanie wskazuje na to, że może być nietrzeźwy. Zgłaszający, kierujący busem, który także poruszał się ulicą Górczewską, zajechał drogę osobowemu fordowi, zmuszając go do zatrzymania się, a następnie zabrał kierowcy kluczyki

- poinformował w rozmowie z portalem Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji. Zanim funkcjonariusze pojawili się na miejscu, doszło do awantury pomiędzy uczestnikami zdarzenia – pijanym kierowcą samochodu i dwójką jego pasażerów.

Więcej informacji na temat działań policji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na miejscu pojawiło się również pogotowie ratunkowe, które przebadało wszystkich uczestników awantury. Jednak żadna z osób nie wymagała hospitalizacji. Informację potwierdziła również policja.

Zobacz wideo

Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze sprawdzili trzeźwość u kierowcy Forda. Okazało się, że podejrzenia co do jego stanu były jak najbardziej zasadne. Badanie alkomatem wykazało prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca został zatrzymany przez policję do wytrzeźwienia.

Kontrola drogowa, badanie trzeźwości kierowcyZa jedno piwo ogromny mandat i utrata prawka? W 2022 r. są nowe przepisy dot. alkoholu

Jazda z takim stężeniem alkoholu w organizmie to już przestępstwo. Powyżej 0,5 promila konsekwencje dla kierowcy zaostrzają się. Zatrzymanemu grozi w wysokości co najmniej 2,5 tys. zł (maksymalnie nawet 30 tys. zł), zakaz prowadzenia pojazdów na czas od roku do 10 lat, kara pozbawienia wolności do lat 2 oraz świadczenie na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.

Więcej o: