Zatankował paliwo i odjechał bez płacenia. Uciekał przed policją, ale znalazł go dron

Gigantyczne podwyżki cen sprawiły, że coraz częściej dochodzi do kradzieży paliwa. Na Podlasiu kierowca Fiata Stilo zatankował i odjechał bez płacenia. Po ucieczce i długim pościgu na podmokłym terenie został zatrzymany. Pomocny okazał się policyjny dron.

Kierowca, który zatankował paliwo o wartości ponad 400 złotych, odjechał ze stacji nie regulując rachunku. Podlaska policja zaangażowała spore siły, żeby ująć kierowcę. Funkcjonariusze skorzystali z patroli drogowych, psa tropiącego oraz drona.

Więcej informacji na temat działań policji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Już po kilku minutach od zgłoszenia funkcjonariusz policji z Knyszyna dostrzegł poszukiwany samochód. Policjant próbował zatrzymać osoby podróżujące Fiatem Stilo, ale kierujący zignorował polecenie funkcjonariusza. Kierowca najpierw zjechał na pobocze, a widząc zbliżającego się policjanta, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać.

Funkcjonariusz natychmiast ruszył za nim w pościg informując pozostałe patrole. Kierowca Fiata Stilo uciekał przed policją przez ponad 40 kilometrów.

Zobacz wideo

W pewnym momencie jego samochód ugrzązł w rejonie Giełczyna, a dalszą ucieczkę postanowił kontynuować pieszo wraz z pasażerką. Z uwagi na podmokły i obszerny teren sąsiadujący z Biebrzańskim Parkiem Narodowym, działania policjantów wspierał pies tropiący oraz dron.

Czworonożny funkcjonariusz podjął trop w kierunku jednego z pobliskich lasów. Tam do działań włączyli się mundurowi z dronem, który tuż po wzniesieniu wypłoszył ukrywających się w wysokiej trawie uciekinierów.

Cysterna ShellaZłodzieje napadli na cysternę. Ukradli 36 tys. litrów paliwa

29-letni kierowca Fiata oraz jego 24-letnia pasażerka trafili do aresztu. Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży paliwa, niezatrzymania się do kontroli drogowej, a także okazało się, że wcześniej orzeczono wobec niego sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Za te czyny grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności. Przy kobiecie znaleziono zielony susz, który okazał się marihuaną. Kobieta usłyszała zarzut posiadania środków odurzających, co jest zagrożone karą do trzech lat więzienia.

Więcej o: