Dwa progi zwalniające niemal obok siebie. Samochody dosłownie odrywają się od ziemi [WIDEO]

Gdzieś w USA są dwa progi zwalniające, które zaskakują kierowców. Na tyle, że ich samochody odrywają się od ziemi.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Władze próbują zwiększyć bezpieczeństwo na drogach różnymi sposobami. Fotoradary, kontrole policji czy progi zwalniające lub wysepki. Czasem są też ostrzeżenia o niskim przejeździe. Ludzie jak to często bywa nic sobie nie robią z tego typu zabezpieczeń czy ostrzeżeń. Później jednak tego żałują.

Zobacz wideo Studio Biznes odc. 120

Na YouTubie sporo jest nagrań, które pokazują jak to się kończy, gdy kierowcy wiedzą lepiej co dla nich jest dobre. Na przykład w Stanach Zjednoczonych jest wiadukt, który jest dosyć niski, ma pełno ostrzeżeń o tym fakcie, a ludzie i tak pod niego wjeżdżają, a później się dziwią, że nie udało im się bez szwanku przejechać. Ma swój kanał.

Zatem nic dziwnego, że jest również kanał o dwóch progach zwalniających – Speed Bump Olympics. Właściciel tego kanału od mniej więcej miesiąca publikuje nagrania, na których widać, jak samochody nie zwalniają przed przeszkodą, co skutkuje zaskoczeniem i uszkodzeniami pojazdów.

 

Prawdopodobnie kierowcy widząc jeden próg zwalniający sądzą, że pokonają go bez zwalniania. Nie biorą jednak pod uwagę, że zaraz za nim jest drugi próg, który dosłownie wystrzeliwuje ich w powietrze.

Co ciekawe na progi złapał się również lokalny stróż prawa. Gdyby jeździł tędy regularnie raczej pamiętałby o przeszkodzie.

Kierowcy, którzy dali się złapać na tej nieoczywistej przeszkodzie najczęściej wyskakują, a ich samochody zyskują nowe zadrapania, lekkie wgniecenia, wylatują iskry, a w skrajnych przypadkach uszkadzają sobie zarówno przedni, jak i tylny zderzak.

Próg spowalniającyJak przejechać przez próg zwalniający i nie uszkodzić auta? Wielu kierowców źle hamuje

Co ciekawe, osoba stojąca za kanałem twierdzi, że przez 11 lat mieszka naprzeciw progów zwalniających i nigdy nie widziała spowodowanej przez nie wypadku.

Pytanie brzmi: kto wpadł na pomysł, aby tak blisko siebie stawiać progi zwalniające? I jak z tym czują się mieszkańcy, gdyż huk uderzających pojazdów jest słyszany nawet na nagraniu.

Więcej o: