Policjant po służbie udzielił pomocy kierowcy. Dachował, a w organizmie miał 0,3 prom. alkoholu

Policjant wracający z nocnej zmiany natrafił na wypadek busa. 66-letni kierowca miał 0,3 promila alkoholu w organizmie. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Policjant wracający z nocnej zmiany natrafił na wypadek. Bus dachował, a jego kierowcy trzeba było udzielić pomocy.

Zobacz wideo Kompletnie pijany 34-latek rozbił samochód w Lisińcu

Do zdarzenia doszło dwa dni temu w godzinach porannych przy drodze krajowej nr 17 w Tarnawatce. Policjant najpierw zobaczył uszkodzonego busa, później sprawdził czy osoby, które nim podróżowały potrzebują pomocy.

Pojazdem podróżował wyłącznie 66-letni kierowca. Policjant razem z okolicznościowymi mieszkańcami udzielili pierwszej pomocy poszkodowanemu. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala.

Kierowca z czterema promilami alkoholu w organizmie dachował jaguarem.Chciał pochwalić się Jaguarem. Dachował mając blisko 4 promile alkoholu

Według wstępnych ustaleń policji wynika, że mężczyzna podróżował z Tomaszowa Lubelskiego w kierunku Zamościa. Raptem zjechał na przeciwległy pas ruchu, wjechał do rowu, gdzie dachował i zakończył swoją podróż na pobliskiej posesji.

66-latek został sprawdzony przez policjantów alkomatem. Wynik pokazał 0,3 promila.

Obecnie trwają działania, które ustalą dokładnie co dokładnie spowodowało wypadek.

Więcej o: