Klienci źli na Teslę. Odbiór ich aut przekładany po osiem razy

Tesla informuje swoich klientów o przedłużeniu czasu dostawy ich samochodów. Niektórzy czekają na nie od ponad roku i jeszcze trochę poczekają. Nawet do kwietnia 2023 roku. No chyba, że Tesla po raz 10 przesunie termin.

Tesla zaprzestała produkcji Modelu X w grudniu 2020 roku, aby móc przygotować się na wprowadzenie na rynek wersji odświeżonej. To nastąpiło już w styczniu 2021 roku, ale pierwsze egzemplarze zaczęły trafiać do klientów dopiero w grudniu. Dodatkowo były to realizacje zamówień wyłącznie ze Stanów Zjednoczonych. Wiele osób wciąż nie otrzymało swoich Tesli, które zamówione zostały ponad rok temu.

Więcej informacji ze świata motoryzacji znajdziesz na stronie Gazeta.pl

Ponadto, zamówienia na nowe egzemplarze modeli S oraz X zostały w grudniu 2021 roku wstrzymane na rynkach, które nie są priorytetowe dla producenta. Czyli na wszystkich, poza Ameryką Północną. Oznaczało to jedno - Tesla nie wyrabia się z produkcją.

Kilka miesięcy temu, do sytuacji odniósł się na Twitterze Elon Musk. Przyznał, że zaprzestanie produkcji starego modelu X było błędem, kiedy nadal było na niego bardzo duże zapotrzebowanie. Dodał także, że model ten jest ekstremalnie trudny w produkcji oraz że to najbardziej skomplikowany samochód w historii.

Dostawy nowych samochodów wciąż opóźniane

Tesla wciąż przekłada terminy odbioru aut zamówionych przez klientów. Niektórzy z nich, od momentu zamówienia, dostawali informacje o wydłużeniu czasu oczekiwania nawet osiem razy. Teraz wielu klientów zostało poinformowanych, że ich Tesla będzie gotowa między grudniem 2022 roku a kwietniem 2023 roku. To oznacza, że wielu kupców nie zobaczy swoich aut przez ponad 2 lata.

Tesla twierdzi, że problem spowodowany jest opóźnieniami w dostawach podzespołów, choć przyznaje, że wdrożenie zmian produkcyjnych potrzebnych do produkowania nowych modeli trwało dłużej niż zakładano i było trudniejsze, niż się spodziewano.

#VolvoTalksLIVEAlgorytm ważniejszy od kierowcy? Ochrona ludzkiego życia jest najważniejsza

Problem dotyka także modelu S, który produkowany jest już od 10 lat. Warto jednak wspomnieć, że nie są to najpopularniejsze modele tego producenta. W 2021 roku Tesla dostarczyła do klientów zaledwie 25 tys. egzemplarzy modeli S oraz X. Dla porównania, Model 3 oraz Model Y sprzedały się w liczbie ponad 900 tys. egzemplarzy. Takie wyniki mogą sprawiać, że producent mniej priorytetowo traktuje słabo sprzedające się modele.

Zobacz wideo Miał trzy promile i prowadził ciężarówkę z 20-tonowym ładunkiem. Obywatela Rosji zatrzymał inny kierowca
Więcej o: