Wodowanie nie jest takie proste. Trzeba pamiętać o hamulcu

Pewien kierowca nie zaliczył do udanych rozpoczęcia sezonu wodnego. Podczas wodowania sprzętu zatopił dodatkowo samochód.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Majówka to często dobry moment by wypocząć nad wodą. Entuzjaści żeglowania czy sportów motorowodnych wykorzystują ten czas, aby zwodować swoje łodzie lub skutery wodne w celu sprawdzenia ich po okresie zimowym.

Zobacz wideo Przeprojektowany przez profesjonalistów dla profesjonalistów. Sprawdzamy, ile Mercedesa jest w najnowszym Citanie

Pewien entuzjasta tej formy wypoczynku może mieć pretensje tylko do siebie i niezbyt udanie rozpoczął sezon. Można powiedzieć, że w 50 proc. udało mu się zrealizować zakładany przez niego cel.

Jaki był wspomniany cel? Chciał zwodować swój skuter wodny w Mikołajkach w woj. warmińsko-mazurskim. Wszystko szło zgodnie z planem do momentu wysiadki z samochodu. W Mercedesie nie został zaciągnięty hamulec.

Efektem samoczynnego zjazdu SUV-a był zwodowany skuter oraz samochód. Dwa zastępy straży pożarnej, które przyjechały na miejsce zastały zarówno pojazd wodny, jak i drogowy pod i na wodzie.

W akcji wydobywania dosyć kosztownej amfibii, brali również udział ratownicy WOPR.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.