Sprzedaż Bentleya szła znakomicie. Dopóki kupujący nie wyciągnął pistoletu

Z pewnością nie tak sprzedający wyobrażał sobie finał transakcji. Wystawiony na Facebook Marketplace Bentley Continental GT został skradziony. I jak to bywa w USA... nie mogło zabraknąć pistoletów oraz strzałów.

Biały Bentley Continental GT z 2004 roku został wystawiony na Facebook Marketplace za 39 000 dolarów. Przy bardzo niekorzystnym kursie z początku maja daje to około 176 tysięcy złotych. Sporo, ale Continental GT to przecież jeden z najbardziej luksusowych samochodów na rynku i nawet po 18 latach ma bardzo dużo do zaoferowania.

Ile kosztuje Continental GT z salonu? Strona autokatalog.pl podaje, że w Polsce to około miliona złotych. Jednak w takich samochodach nigdy nie możemy być pewni kwoty. Luksusowe samochody to przecież mnogość opcji i możliwości personalizacji, a te znacznie windują cenę.

Porady dla kupujących samochody używane znajdziesz na stronie głównej gazety.pl

Zobacz wideo Te gry nie wybaczają błędów. Ranking najtrudniejszych gier

Nas historia kradzieży Bentleya dziwi, amerykańskiej policji - nie

Nic więc dziwnego, że sprzedający dostał wiele wiadomości od zainteresowanych kupnem. Z jednym nawet się umówił, żeby sfinalizować transakcję. Nie zweryfikował jednak jego tożsamości ani nie zastosował się zaleceń amerykańskiej policji. Ta już od dłuższego czasu apeluje, żeby wszystkie takie spotkania organizować w miejscach publicznych. Najlepiej na parkingu w pobliżu komisariatu albo przed popularnym centrum handlowym.

W USA doszło już do wielu niebezpiecznych sytuacji. Właściciel Bentleya zgodził się jednak na spotkanie na, pustym w tym dniu, parkingu przed biurami w miejscowości Troy (Michigan).

Kradzież kół w samochodzieRekord kradzieży samochodów w 2021 r. padł na Mazowszu. Nietypowy nr 1 na Śląsku

Wszystko szło dobrze...

Do momentu, kiedy kupujący usiadł w fotelu kierowcy i nagle wyciągnął broń. Sprzedający nie pozostał mu dłużny i również sięgnął po swój pistolet. Złodziej potrącił go więc luksusowym coupe, a ten upadając, wystrzelił. Na szczęście dla wszystkich strzał poleciał w powietrze i nie trafił nikogo. Na tym strzelanina się zakończyła, ponieważ "kupujący" nie zamierzał więcej ryzykować.

Złodziej błyskawicznie uciekł skradzionym Bentleyem. Podążył za nim kierowca czarnego Chevroleta Malibu, którym przyjechał na miejsce spotkania.

Sprawą zajmuje się teraz policja stanu Michigan, która wciąż próbuje namierzyć złodzieja. Telewizja Fox 2 Detroit o całym zdarzeniu nagrała krótki reportaż. W Polsce tak spektakularne awantury i strzelaniny podczas sprzedawania samochodu raczej wam nie grożą, ale i tak warto zachować zdrowy rozsądek. Porada amerykańskiej policji, by transakcję finalizować w miejscu publicznym przyda się każdemu. Niezależnie od szerokości geograficznej.

 
Więcej o: