FIA nie wykluczy rosyjskich zawodników. Wystarczy, że będą jeździć bez flagi

Lista związków sportowych, które mają okazję okryć się hańbą, właśnie się wydłużyła. Dołącza do niej Międzynarodowa Federacja Samochodowa. FIA nie zabroni startować w imprezach sportowych rosyjskim zawodnikom.

FIA zdecydowała, że Rosjanie wciąż mogą brać udział w rywalizacji, ale nie jako członkowie drużyn narodowych i nie pod rosyjską flagą. Na zorganizowanym wczoraj nadzwyczajnym posiedzeniu Światowej Rady Sportów Samochodowych prezes FIA, Mohammed ben Sulayem ogłosił, że obserwuje rozwój sytuacji na Ukrainie z rosnącym smutkiem, a jego myśli są z tymi, którzy cierpią w efekcie tamtejszych "wydarzeń".

Więcej wiadomości na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na gazeta.pl

To może nie wystarczyć. Pochodzący z emiratów arabskich ben Sulayem w przeszłości był utalentowanym kierowcą rajdowym, m.in. czternastokrotnym zwycięzcą Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Bliskiego Wschodu.

Wcześniej (25 lutego) FIA odwołała GP Rosji wyścigów Formuły 1, które się miało odbyć we wrześniu br. Rosyjscy sportowcy dalej mogą startować w imprezach organizowanych przez tę federację, pod warunkiem, że nie użyją narodowych symboli i nie wysłuchają hymnu narodowego.

FIA postąpiła tak mimo zaleceń MKOL (Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego), który nalegał na zabronienie Rosjanom sportowej rywalizacji. Jego namowom uległa nawet oporna FIFA, ale nie FIA.

To znaczy, że FIA formalnie nie wykluczyło z rozgrywek na przykład Nikity Mazepina, który wciąż jest kierowcą w zespole Formuły 1 Haas. Jeśli wystąpi w najbliższej grand prix, sytuacja będzie kuriozalna, bo Haas to amerykański zespół sponsorowany przez ojca Nikity, Dmitrija Mazepina. Na razie Haas usunął z bolidów reklamy jego firmy Uralkali. Decyzja należy do szefa teamu, Gunthera Steinera.

Jacht 'Stella Maris' SardarowaJachty oligarchów czmychają jak szczury z tonącego okrętu. Większość płynie do bezpiecznych portów. Putina... w odwrotną stronę

Mazepin senior urodził się na Białorusi. Jest jednym z najbogatszych Rosjan, prezesem oraz właścicielem koncernów chemicznych Uralchem i Uralkali. Ten drugi jest największym producentem nawozów potasowych na świecie.

Majątek Dmitrija Mazepina ocenia się na ponad siedem miliardów dolarów. Absolwent Wojskowej Szkoły Suworowskiej w Mińsku i były tłumacz rosyjskiej armii zdobył fortunę w niejasnych okolicznościach, zarządzając różnymi rosyjskimi korporacjami. Jest zaufanym człowiekiem i dobrym znajomym Władimira Putina.

Nikita Mazepin (z prawej)Nikita Mazepin (z prawej) Fot. Francisco Seco / AP Photo

Decyzja FIA podzieliła świat sportów samochodowych. Rosjanie się cieszą

Krytycy zarzucają, że sponsorując zespół Formuły 1 Haas, kupił zabawkę dla swojego syna. Nikita Mazepin jest uważany za jednego z najmniej utalentowanych kierowców F1. Wystarczy spojrzeć w tabelę jego osiągnięć. Na jej podstawie każdy może wyrobić sobie własne zdanie.

Nikita Mazepin to najbardziej znany Rosjanin w motorsporcie, ale takich zawodników jest wielu. Kierowcami w zespołach wyścigowych startujących w mistrzostwach FIA są też: Danił Kwiat i Robert Szwarcman, ale lista jest długa.

Oświadczenie wywołało spore kontrowersje w świecie sportów samochodowych. Część autorytetów uważa, że rosyjscy zawodnicy nie są winni agresji Rosji na Ukrainę i, że krok FIA jest wystarczający.

Inni, że w przypadku wojny w Ukrainie należy zastosować odpowiedzialność zbiorową, bo wszyscy Rosjanie, którzy teraz nie protestują, dają milczącą zgodę na zbrodnie Putina. Przeczytajcie, co sądzą o tym rosyjscy oraz ukraińscy intelektualiści.

Międzynarodowa Federacja Sportów Samochodowych jest jednym z niewielu globalnych sportowych związków, które ugięły kark przed rosyjskimi pieniędzmi, ale przynajmniej jej prezes udaje, że tego nie robi.

****

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: