Ogniwa paliwowe to nie tylko domena motoryzacji. Toyota wprowadziła je również do łodzi wyścigowej

Zespół Emirates Team New Zealand opracował projekt łodzi wyścigowej zasilanej wodorem. Pomogła w tym Toyota.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Toyota wspiera zespół Emirates Team New Zealand startujący w międzynarodowych wyścigach jachtowych, takich jak America's Cup czy Louis Vuitton Cup. Stworzyli wspólnie łódź wyścigową, która zasilana jest ogniwami wodorowymi.

Zobacz wideo Toyota Mirai - wybieramy się w podróż do przyszłości samochodem elektrycznym zasilanym wodorem

Projekt został zapoczątkowany w sierpniu zeszłego roku. Obecnie trwają ostatnie prace, w tym instalacja wodorowego napędu z ogniwami paliwowymi Toyoty.

Jacht ma 10 metrów długości, wyporność 5200 kg i mieści 6 członków załogi. Prędkość przelotowa wynosi 30-35 węzłów, natomiast maksymalnie łódź może się rozpędzić do 50 węzłów. Zbiorniki o pojemności 33 kg wodoru pod ciśnieniem 350 barów zapewniają zasięg 150-180 km na jednym tankowaniu. Wodorowy napęd na ogniwa paliwowe 400 V z silnikiem DC generuje 440 kW mocy.

Na początek marca zaplanowano pierwsze testy, które pozwolą sprawdzić wszystkie systemy.

To nie pierwszy projekt, gdzie Toyota wykorzystuje ogniwa wodorowe w tematyce morskiej. Od 2017 r. rozpoczęła współpracę z francuskim zespołem naukowym realizującym rejs dookoła świata bezemisyjnym katamaranem Energy Observer.

Dla producenta rozwój technologii wodorowej jest kluczowy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.