Brak chipów może potrwać dłużej niż zakładano? Niektórzy tak twierdzą

Obecnie w branży motoryzacyjnej są dwa głosy dotyczące chipów. Jedni twierdzą, że problem się skończy w tym roku, drudzy, że potrwa o wiele dłużej niż zakładano.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Problem z dostępnością chipów, które są wykorzystywane w samochodach dotkną całą branżę motoryzacyjną. Jedni twierdzą, że sytuacja zostanie rozwiązana jeszcze w tym roku, ale są również i tacy, którzy twierdzą, że problem będzie się ciągnął dłuższy czas.

Zobacz wideo Jak wygląda sytuacja na rynku motoryzacyjnym? Ekspert odpowiada

Dyrektor generalny Synaptics, giganta technologicznego, który również buduje komponenty dla przemysłu motoryzacyjnego, w tym kontrolery dotykowe, wyjaśnia, że ??nie ma łatwego sposobu na poradzenie sobie z niedoborem chipów w krótkim okresie.

Michael Hurlston powiedział, że brak chipów będzie nadal problemem, nawet w 2023 r., a poradzenie sobie z tym tematem jest prawie niemożliwe z dnia na dzień.

Głównym powodem tego stanu rzeczy jest ciągle rosnące zapotrzebowanie na te części. Każde nowe urządzenie wprowadzane na rynek w dzisiejszych czasach opiera się na takiej technologii. Innymi słowy, każdy mały produkt ma chip, a im bardziej jest złożony, tym więcej potrzebuje chipów.

Fabryka Volvo w Płd Karolinie, USANie ma mikroczipów, nie będzie samochodów. Kolejne firmy zatrzymują produkcję, stracą 60 miliardów

Hurlston wyjaśnia, że pomimo ogromnych inwestycji w produkcję chipów, obecne problemy nie znikną ot tak. Dzieje się tak, ponieważ budowa nowych fabryk wymaga czasu, więc zwiększenie mocy produkcyjnych jest rzeczywiście dobrym rozwiązaniem, ale tylko w dłuższej perspektywie.

Producenci samochodów mają różne przewidywania co do tego, kiedy niedobór chipów może się skończyć. Są jednak firmy, które zawieszają produkcję swoich samochodów, ponieważ nie mają komponentów w postaci półprzewodników do ich złożenia.

Więcej o: