Jak korzystać z obiegu wewnętrznego? Przy pogodzie, jaka nas czeka, lepiej to wiedzieć

W twoim aucie też jest przycisk z symbolem samochodu i uwięzioną w jego wnętrzu strzałką? Naucz się z niego korzystać. Może się przydać w czasie dzisiejszej pogody.

Więcej porad eksploatacyjnych znajdziesz w serwisie Gazeta.pl.

Na konsoli praktycznie każdego współczesnego auta pojawia się przycisk z symbolem samochodu i strzałką "więzioną" w jego wnętrzu. Oznacza on obieg wewnętrzny. Kierowcy raczej rzadko z niego korzystają. Powód? Bo nie do końca wiedzą, o co tak naprawdę w tej funkcji chodzi. A ta przydaje się nie tylko w korku, ale także w czasie obecnej pogody – gdy na dworze jest zimno i wilgotno.

Zobacz wideo Testujemy Jeepa Compassa. Z wtyczką i znaczkiem 4xe

Pada deszcz? To włącz obieg wewnętrzny!

No dobrze, ale może od początku. Kabina samochodu jest wyposażona w układ wentylacji. Ten pełni oczywistą rolę. Odpowiada za wymianę powietrza między wnętrzem a otoczeniem. I choć czynnik ten ma potężne znaczenie np. latem, zimą czasami może stanowić przeszkodę. W czasie deszczowej pogody – jaka będzie panować w ten weekend – oznacza bowiem zaciąganie do kabiny wilgotnego powietrza, a to z kolei potęguje efekt parowania szyb w czasie jazdy. Stąd obieg wewnętrzny – po jego uruchomieniu specjalnymi klapkami zamykany jest dopływ powietrza z otoczenia pojazdu.

Kiedy jeszcze przydaje się obieg wewnętrzny?

Kiedy jeszcze przydaje się obieg wewnętrzny? Sytuacji takich może być kilka. Funkcja ma zastosowanie także zaraz po rozruchu silnika zimą. Gdy wentylacja będzie pracować w obiegu wewnętrznym, kierujący szybciej będzie się mógł cieszyć z rosnącej temperatury w kabinie. To samo powietrze będzie bowiem krążyć między wnętrzem a nagrzewnicą – bez dodatkowej mieszanki zimnego powietrza zaciągniętego z otoczenia.

Obieg wewnętrzny przydaje się także wtedy, gdy pojazd stoi np. w korku. Powietrze do kabiny pasażerskiej jest zaciągane z przedniej części auta. A to oznacza, że na twarze pasażerów wdmuchiwane są także spaliny pojazdu stojącego z przodu. To raz. Dwa na tej samej zasadzie obieg wewnętrzny minimalizuje nieprzyjemne zapachy zaciągane do kabiny pasażerskiej czy pył występujący w powietrzu latem.

Tomasz Korniejew, redaktor naczelny Moto.plLicytacja WOŚP: dzień z Astonem Martinem na planie "Studia Biznes"

Nagrzałeś kabinę? Wyłącz obieg wewnętrzny

Obieg wewnętrzny bez wątpienia ma sporo zalet. Warto jednak pamiętać o tym, że korzystanie z niego nie powinno być w żadnym razie długofalowe. Kabina pasażerska wymaga mimo wszystko wentylacji – szczególnie zimą. Po osiągnięciu zamierzonego efektu – czyli np. nagrzaniu kabiny czy ruszeniu z korka – obieg wewnętrzny warto wyłączyć. Długotrwałe korzystanie z tej funkcji zamiast przynieść korzyści, może spowodować np. potęgowanie efektu parowania szyb. Prowadzi bowiem do kumulowania wilgoci w kabinie pasażerskiej.

Warto pamiętać o tym, że współczesne klimatyzacje automatyczne w autach samodzielnie włączają i wyłączają obieg zamknięty – głównie w czasie chłodzenia i ogrzewania kabiny.
Więcej o: