Czarny lód wrócił do Polski. I kierowca, i pieszy mogą go łatwo rozpoznać

Asfalt jest czarny i ładnie się świeci, więc kierowca nie musi obawiać się niebezpieczeństwa? To błąd i to poważny! Bo na drodze może się pojawić czarny lód. A to oznacza poważne zagrożenie.

Serię kolejnych porad eksploatacyjnych publikujemy też w serwisie Gazeta.pl.

Odwilż oznacza przede wszystkim błoto pośniegowe. Ale nie tylko. Odwilż to też ryzyko pojawienia się czarnego lodu na jezdni. A to już scenariusz niezwykle niebezpieczny. Bo choć asfalt jest czarny i wydaje się wyłącznie mokry, może być w tym samym czasie ekstremalnie śliski. Zmarznięta warstwa wody tworzy tzw. szklankę. To oznacza nie tylko problem w czasie hamowania, ale i skręcania czy zmiany kierunku jazdy. I warto pamiętać o tym, że czarny lód tworzy zagrożenie nie tylko dla kierowców, ale i pieszych. Pojawia się też na chodnikach i sprawia, że te stają się niezwykle śliskie.

Zobacz wideo Dron łapał piratów na zakopiance. Wystarczyły dwie godziny nad przejściem dla pieszych

Jak rozpoznać czarny lód?

Jak rozpoznać czy na asfalcie pojawił się czarny lód? Technik jest kilka. Takie podejrzenie może mieć kierowca w sytuacji, w której asfalt się świeci jakby był mokry, ale jednocześnie odbija światła samochodu – tworzy się błyszcząca warstwa. Poza tym kierowca może się zorientować o obecności czarnego lodu także w czasie kontrolowanego hamowania. Przy małej prędkości i na pustej drodze można docisnąć hamulec. Gdy na asfalcie pojawia się lód, pojawi się też poślizg lub zadziała system ABS.

O obecności czarnego lodu mogą też świadczyć znaki drogowe czy przydrożne płoty. Gdy lód pojawi się na asfalcie, często pojawi się także na tych elementach architektury przydrożnej.

Gdzie najczęściej występuje czarny lód?

Gołoledź w czasie odwilży i nocnych spadków temperatury może się pojawić tak naprawdę wszędzie. Szczególnie należy jednak uważać na drogach, które przebiegają w bezpośredniej bliskości zbiorników wodnych, rzek, mokradeł czy lasów. Tam zawsze w powietrzu znajduje się większa ilość wilgoci. A wilgoć osiadająca na jezdni i marznąca stworzy czarny lód. Newralgicznym punktem są też np. mosty i wiadukty, których jezdnie nie są osłonięte przed działaniem niskiej temperatury od dołu. Poza tym o ryzyku występowania gołoledzi informować może też znak A-32 "Oszronienie jezdni".

Warto pamiętać o tym, że w warunkach odwilży czarny lód pojawia się też w miastach – szczególnie wieczorem, gdy temperatury spadają. I znaczenia dla niego nie ma nawet fakt czy drogi są sypane solą. Sól wraz z topniejącym śniegiem może bowiem spłynąć na pobocze.

Błoto pośniegowe na ul. Kazimierza Wielkiego Idzie odwilż. Jak jeździć po błocie pośniegowym?

Jak jeździć po śliskiej nawierzchni?

Obecność gołoledzi oznacza, że kierowca musi się mocno skupić w czasie jazdy. I pierwszą reakcją powinno być... zdjęcie nogi z gazu. Zredukowanie prędkości pozwoli na pewniejsze wykonanie ewentualnych manewrów, a do tego skróci drogę hamowania. Poza tym kluczem do sukcesu jest trzymanie obydwu rąk na kierownicy. W ten sposób kierujący skróci czas reakcji i poprawi precyzje manewrów. Dzięki temu w razie pojawienia się poślizgu, będzie miał większe szanse na wyprowadzenie pojazdu na prawidłowy tor jazdy.

Podczas jazdy po oblodzonej nawierzchni prowadzący najlepiej, aby unikał gwałtownych reakcji. Szybkie ruchy kierownicą czy nagłe i mocne hamowanie z całą pewnością doprowadzą do wpadnięcia w poślizg. Jeżeli chodzi o samo hamowanie, prędkość najlepiej redukować poprzez hamowanie silnikiem i zdejmowanie nogi z gazu. Stosowanie się to tych zasad jest ekstremalnie ważne. Czarny lód sprawia, że w każdej chwili kierowca może stracić panowanie nad autem. A od tego już tylko krok do kolizji czy wypadku.

W sytuacji, w której podczas jazdy na czarnym lodzie dojdzie do niebezpiecznego poślizgu, prowadzący może ratować się np. hamując na poboczu. Tam zalega śnieg, który pozwoli odzyskać kołom kontakt z nawierzchnią choć na chwilę.
Więcej o: