Polski kierowca nagrywa na kamerkę i wysyła filmiki na policję. Ta rozdaje mandaty

Kamerki samochodowe szturmem zdobyły Polskę, a ich popularność cały czas rośnie. Coraz więcej nagrań trafia do policyjnych skrzynek, a policja skrzętnie z nich korzysta.

W Polsce posiadanie i używanie kamerek jest legalne, ale pod pewnymi warunkami. Ich liczba rośnie z każdym rokiem, a widok kamerki na szybie samochodu przestał już kogokolwiek dziwić. Jedni nagrywają, bo zabezpieczają się na wypadek kolizji. Drudzy - bo szukają rozgłosu w mediach społecznościowych. Inni - bo dostarczają policji dowodów na łamanie przepisów. Tych trzecich jest coraz więcej. Wydaje się, że polscy kierowcy mają po prostu dość skrajnie nieodpowiedzialnego zachowania na drodze i chętnie dostarczają policji nagrań z piratami drogowymi.

Na stronie głównej gazety.pl na bieżąco relacjonujemy prace Sejmu i Senatu nad nowymi mandatami

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Nie ma odwrotu, nowe mandaty od 2022 r. Lista wielkich zmian dla kierowców

Policyjne skrzynki "stop agresji drogowej" pełne nagrań

Do rocznych podsumowań został jeszcze miesiąc, ale niektóre komendy już podały ciekawe statystyki. Policjanci z zachodniopomorskiego podali, że skrzynkę e-mailową "stop agresji drogowej" tylko w ich województwie wpłynęło w tym roku 1098 zgłoszeń. W całym 2020 r. było to 809 filmów. Wydział Ruchu Drogowego KWP w Szczecinie przygotował nawet kompilację z najbardziej rażącymi zachowaniami.

Na przesłanych poniżej filmach oglądamy, jak kierujący nieprawidłowo wyprzedzają, nieprawidłowo zmieniają pas ruchu, czy też nie ustępują pierwszeństwa pieszemu na pasach. Wszystkie ukazane sytuacje, zostały zakończone rozliczeniem piratów drogowych. Wszyscy ukarani mandatami

- komentuje policja. Nagranie możecie obejrzeć poniżej:

Zobacz wideo Policja pokazuje kompilację nagrań, jakie dostała od kierowców. Wszyscy na filmie dostali mandat

Bardzo podobne zestawienie opublikowała także policja z Warmii i Mazur. Tam na skrzynkę wpłynęło już około 600 zgłoszeń, o 200 więcej niż w całym 2020 r. Wszystkie nagrania są weryfikowane i, jeśli istnieje podstawa do ukarania kierowcy, trafiają komend miejskich lub powiatowych, gdzie podejmowane są dalsze czynności, które zmierzają do pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców wykroczeń. KWP w Olsztynie podaje, że zakończono już 80 proc. takich postępowań.

Na policyjną skrzynkę "stop agresji drogowej" swoje nagranie może wysłać każdy. Na stronie policji znajdziecie dokładny adres dla kierowców z konkretnego województwa. Jak widać, taka walka z piratami cieszy się coraz większą popularnością. Czekamy na zbiorcze podsumowanie 2021 r. dla całego kraju, ale jesteśmy pewni, że padnie rekord. Poniżej ukarani kierowcy z północy Polski:

 

Kamerki samochodowe. Co jest zabronione?

Po pierwsze, nagrań z kamerek samochodowych nie można publikować w sieci, jeśli nie usunie się z nich wszystkich elementów pozwalających zidentyfikować sprawcę wykroczenia. Samo zamazanie twarzy może nie wystarczyć.

Po drugie, nagrywanie wykroczenia, nawet w celu zdobycia materiału dowodowego dla policji, nie uprawnia do łamania przepisów. Jeśli z nagrania wynika, że nagrywający popełnił wykroczenie, zostanie ukarany jako pierwszy. Kamerki samochodowe to broń obosieczna.

Po trzecie, nagrywając interwencję policyjną, nie można utrudniać funkcjonariuszom wykonywania czynności służbowych. W takich przypadkach najlepiej poinformować policjantów, że są nagrywani i wykonywać ich polecenia. Zarzut utrudniania wykonywania czynności służbowych jest poważny - lepiej nie dawać patrolowi pretekstu do jego sformułowania.

Po czwarte, kwestia tablic rejestracyjnych jest sporna. Co prawda numery rejestracyjne nie są danymi osobowymi, bo nie da się za ich pośrednictwem, bez nakładów finansowych i w prosty sposób zidentyfikować osoby, ale w niektórych sprawach ich ekspozycja w wideo może być podstawą do oskarżenia o naruszenie dóbr osobistych. Dlatego publikując nagranie w sieci, lepiej usunąć z niego tablice rejestracyjne.

Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców.Po 20 latach wzrosną mandaty dla kierowców. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Kamerki samochodowe. Co jest dozwolone?

Po pierwsze, w Polsce można korzystać z kamer samochodowych i archiwizować pochodzące z nich nagrania. Warunek? Wideo wykorzystujemy na użytek własny. Wtedy nagrania nie muszą być w żaden sposób cenzurowane.

Po drugie, można nagrywać innych użytkowników drogi i przesyłać wideo na policyjną skrzynkę. Policja potraktuje nagranie jako dowód złamania przepisów i ukarze kierowcę mandatem. Raz jeszcze przypominamy, że nie uprawnia to do łamania przepisów przez nagrywającego.

Po trzecie, nagranie z kamerki samochodowej może być dowodem naszej niewinności, jeśli będziemy uczestnikami wypadku. Dozwolone jest wykorzystywanie nagrań na swoją obronę.

Więcej o: