Przepisy wjazdu do Niemiec. Czy coś się zmieniło dla kierowców? 3G-Regeln dotyczy niektórych

Zasady wjazdu do Niemiec tak naprawdę nie zmieniły się. To jednak nie oznacza, że kierowcy mają powód do uśmiechu. Szczególnie ci zawodowi, którzy w Niemczech mają rozładunek lub załadunek. Na nich czeka bowiem aż 25 tys. euro kary!

Więcej informacji dotyczących wymogów covidowych znajdziesz też w serwisie Gazeta.pl.

Choć Polska znajduje się w strefie Schengen i choć nie ma de facto punktów granicznych, z uwagi na pandemię (ale też uchodźców) Niemcy zintensyfikowali patrole kontrolujące kierowców. Jakie dokumenty należy okazać po zatrzymaniu? Oczywiście dowód osobisty lub paszport. A do tego konieczny jest negatywny wynik testu antygenowego wykonanego nie wcześniej niż 48 godzin przed przekroczeniem granicy (72 godz. w przypadku testu TMA), który musi być przetłumaczony na język niemiecki, angielski, francuski, hiszpański lub włoski.

Zobacz wideo Tym razem to pieszych obserwował dron. Wystawiono im 150 mandatów

Kto może wjechać do Niemiec bez testu?

Kto po wjeździe do Niemiec jest zwolniony z obowiązku przedstawiania testu? Grup takich jest kilka:

  • dzieci do 12 roku życia,
  • osoby zaszczepione, przy czym od przyjęcia ostatniej dawki szczepionki zatwierdzonej na terenie UE musiało minąć minimum 14 dni,
  • ozdrowieńcy w okresie od 28 dni do 6 miesięcy po przebytej chorobie,
  • osoby przewożące zawodowo osoby lub towary,
  • pracownicy transgraniczni,
  • osoby przekraczające granicę w ramach małego ruchu przygranicznego do 24 godzin.

Na granicy nie pokażą testu. Podczas rozładunku już tak...

Wymogi dotyczące warunków wjazdu do Niemiec nie brzmią mocno restrykcyjnie. W tym punkcie warto jednak zrobić dość ważne obostrzenie. Bo nowych restrykcji nie ma, ale dla kierowców aut osobowych. W gorszej sytuacji są osoby prowadzące pojazdy ciężarowe, które muszą być w Niemczech rozładowane. Powód? Choć na granicy certyfikatu lub testu nie można od nich wymagać, od 24 listopada 2021 roku obowiązuje ich zasada 3G-Regeln. A ta mówi dość jasno, że:

W "miejscach pracy", w których występuje "prawdopodobieństwo kontaktu fizycznego z innymi ludźmi", będą mogły przebywać wyłącznie osoby zaszczepione na covid-19, udokumentowani ozdrowieńcy lub osoby dysponujące ważnym testem (antygenowy na 24 godziny, PCR na 48 godzin) – jak informuje 40ton.net.

CiężarówkiSłużby coraz częściej polują na wyprzedzające się ciężarówki. Koniec łamania zakazu

Do osób przebywających w miejscach pracy niemieckie przepisy zaliczają również kierowców transportu międzynarodowego, który u naszych zachodnich sąsiadów pojawią się w celu rozładunku lub załadunku. Powinni oni okazać certyfikat potwierdzający szczepienie lub przebycie choroby COVID-19, ewentualnie negatywny wynik testu. W takim przypadku mogą opuścić kabinę pasażerską pojazdu i uczestniczyć w czynnościach. Jeżeli kierowca nie dysponuje odpowiednimi dokumentami, z pojazdu w żadnym razie wysiąść nie może.

Rozładunek bez testu? Kara to nawet 120 tys. zł!

Za niedostosowanie się do wymogów 3G-Regeln grozi wysoka kara. I tak, choć oczywiście ciężko spodziewać się policjantów kontrolujących nowe zasady w każdym zakładzie pracy, już potencjalna wizja grzywny przemawia do wyobraźni. Szczególnie że maksymalna kwota to nawet 25 tys. euro – tj. blisko 120 tys. zł.

Więcej o: