Polskie wojsko na zakupach. Kupiło nowe ciężarówki. Mercedes okazał się tańszy od Jelcza

Mercedesy, a nie Jelcze będą transportować czołgi po drogach. Jelcze były po prostu droższe.

Spodobał Ci się ten artykuł? Więcej wiadomości ze świata motoryzacji znajdziesz na Gazeta.pl

Przetarg na pojazdy do transportu ciężkich pojazdów gąsiennicowych powyżej 60 ton został ogłoszony w maju tego roku. Jego rozstrzygnięcie nastąpiło na początku sierpnia, a na koniec października podpisano umowę. W przetargu złożono dwie oferty.

Zobacz wideo

Na zamówienie 31 pojazdów, z opcją dostarczenia 78 kolejnych, wygrało konsorcjum Dobrowolski Sp. z o.o. (lider), Autobox Innovations Sp. z o.o. Sp. j. oraz Top Gun A. Goryca. Będą to Mercedesy Zetros 3348AS 6x6 oraz specjalne naczepy od Dobrowolski Sp. z o.o. Będą głównie transportowały czołgi Leopard, Twardy i ewentualnie w przyszłości Abramsy.

Co ciekawe, drugą ofertą, złożyła firma Jelcz Sp. z o.o. Jest to spółka w całości należąca do Huty Stalowa Wola, w której 91 proc. udziałów mają spółki Skarbu Państwa i Skarb Państwa, czyli de facto jest to firma państwowa. Jednak jak się okazało, oferta od Jelcza była o około 130 mln droższa i słabsza pod względem warunków – proponowali jedynie 48 miesięcy gwarancji, podczas gdy konkurencja dawała na Mercedesy i naczepy 96 miesięcy.

Wozy z napędem na wszystkie koła i oponami typu run-flat mają być przekazane wojsku w latach 2023-2026.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.