Dzień dobry, tu WKU, musimy zabrać pana SUV-a - może to usłyszeć od wojska każdy

Wojsko może się zgłosić do właścicieli SUV-ów, terenówek oraz busów i zażądać wydania samochodów. Rząd właśnie wydał rozporządzenie w tej kwestii. W sumie takich wezwań w przyszłym roku może być nawet 716.

Czy wojsko może się zgłosić po twój samochód?

Jak najbardziej. Zezwalają na to przepisy z 1967 roku. W ich myśl wojsko (a także inne służby) mogą okresowo zajmować nieruchomości oraz ruchomości polskich obywateli. I właśnie rząd wydał w tej sprawie rozporządzenie - w przyszłym roku nawet 716 właścicieli samochodów może otrzymać wezwanie do udostępnienia ich na służbę. Auto ma służyć w celach obronnych. Dlatego, o ile w ogóle, to wojsko zgłasza się głównie po terenówki i SUV-y (te z napędem 4x4), czyli samochody, które poradzą sobie w umiarkowanie trudnym terenie. Do transportu żołnierzy i personelu wojskowego przydatne mogą się okazać także busy i przyczepy.

Wojsko znów wyjechało na drogi. Powstaje pytanie: czy można wyprzedzać kolumnę wojskową?Wojsko znów wyjechało na drogi. Powstaje pytanie: czy można wyprzedzać kolumnę wojskową?

Takie wezwania nie są wcale nowością. I się zdarzają

Nasi koledzy z next.gazeta.pl zwracają uwagę, że żądanie wydania pojazdu przez wojsko wcale nie jest nowością w Polsce, a podobne rozporządzenia wydawano już w latach wcześniejszych. Jako przykład podali rok 2019, kiedy to określono, że na cele obronne wojsko może przejąć czasowo 400 budynków, 640 pojazdów, 110 przyczep i 40 innych naczep.

Wydanie rozporządzenia wcale nie oznacza, że polscy kierowcy masowo będą teraz dostawać wezwania (w sumie może być ich 716), ale niektórzy takie pismo dostać mogą. O wezwaniu od WKU poinformował niedawno jeden ze słuchaczy radia RMF, twierdząc, że Komisja zgłosiła się po jego jeepa. Tylko nie był to słynący z terenowych umiejętności wrangler, a modny crossover z litrowym silnikiem, który raczej w terenie do najdzielniejszych nie należy.

Zobacz wideo Odpalenie rosyjskiej hipersonicznej rakiety Cyrkon, przeznaczonej do atakowana wrogich okrętów

Wszystko musi się odbyć zgodnie z procedurami. Masz czas na odwołanie

Od razu uspokajamy. W czasach pokoju wszystko musi się odbyć zgodnie z odpowiednimi procedurami. Zajęcie nieruchomości lub ruchomości (to w tym pojęciu zawierają się samochody, na których się dzisiaj skupiamy) musi mieć charakter oficjalnie wydanej decyzji administracyjnej. Wydaje ją wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Właściciel pojazdu dostaje stosowne pismo pocztą i ma 14 dni na ewentualne odwołanie. Jeśli się nie odwołamy, to wtedy będziemy musieli wydać nasz samochód w wyznaczonym w piśmie dniu. Przyjedzie po niego żołnierz. Oczywiście musi mieć przy sobie odpowiednie papiery. Ryczałt za wynajęcie pojazdu wynosi 300 zł, a maksymalny czas użyczenia nie powinien przekroczyć tygodnia.

Więcej o: