Przejeżdżał obok Sejmu, nie przepuścił pieszych, ale mandatu nie dostał. Pokazał coś policji

Kierowca hyundaia nie tylko nie ustąpił pierwszeństwa pieszym, ale ominął policję, która zatrzymała się przed przejściem. Konsekwencji uniknał, bo przez okno pokazał coś funkcjonariuszom. Autorzy filmu sugerują, że mogła być to odznaka.

Nie jest to kolejne zdarzenie zarejestrowane na lokalnych uliczkach w niedużym miasteczku lub wsi, ale w samym centrum Warszawy. To Plac Trzech Krzyży, tuż obok jest siedziba Sejmu na ulicy Wiejskiej, a na wprost jest zatłoczone rondo gen. Charlesa de Gaulle'a.

W takim miejscu kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność. Nie tylko dlatego, że aut na ulicach jest sporo, ale również dlatego, że znienacka na pasach może pojawić się pieszy. Ten kierowca musiał wiedzieć, że są lub zbliżają się oni do przejścia, jednak zupełnie to zignorował.

Nie przepuścił pieszych, potem pokazał coś policji

Do zdarzenia doszło 28 sierpnia (a przynajmniej tak sugeruje data na filmie z wideorejestratora), a nagranie pojawiło się na profilu STOP CHAM w tym tygodniu. Kierowca hyundaia i30 bez zastanowienia przejechał przez przejście dla pieszych, pomimo że pojazdy na pozostałych pasach ruchu zatrzymały się przed zebrą.

Na przejściu były już wtedy dwie osoby, co jednak nie zachęciło kierującego hyundaiem do zatrzymania się i ustąpienia pierwszeństwa niechronionym uczestnikom ruchu drogowego. Gdyby piesi znajdowali się nieco dalej, mogłoby dojść do tragedii.

Co ciekawe, kierowcy do zatrzymania się nie zachęcił nawet widok oznakowanego samochodu policji. Musiał go widzieć, bo radiowóz zatrzymał się na pasie obok, aby przepuścić wspomnianych pieszych. Efekt takiego zachowania był łatwy do przewidzenia.

 

Policjanci słusznie zareagowali i postanowili zatrzymać kierowcę hyundaia. Niedługo później włączyli sygnały świetlne i dogonili pirata drogowego na następnych światłach. To, co wydarzyło się później zupełnie zbulwersowało internautów.

Niesforny kierowca na widok policji wyjął nieznany przedmiot z kieszeni i pokazał go funkcjonariuszom przez okno. Kilka sekund później schował go do kieszeni ruszył spod świateł nieścigany. Podobno uniknął konsekwencji, choć w tym miejscu nagranie się urywa.

Warszawa, Plac Trzech Krzyży. Policja przepuszcza pieszych na przejściu. Kierowca Hyundaia nie zważa na to i przejeżdża tuż obok. Kara wydaje się być nieunikniona. A jednak. Kierowca Hyundaia czy to tajniak czy policjant po służbie macha najprawdopodobniej odznaką policjantom oznakowanego radiowozu i pozostaje bezkarny. Równi i równiejsi

- napisano w opisie pod filmem.

Oczywiście nie jest pewne, że - zgodnie z sugestią autorów filmu - kierowcę hyundaia od konsekwencji uratowała policyjna odznaka. Niezależnie jednak od tego, co pokazał funkcjonariuszom, ci odstąpili od wlepienia mandatu, co zbulwersowało internautów.

Co ciekawe, to niejedyne szokujące zdarzenie, do którego doszło w ostatnich dniach na przejściach dla pieszych. Policja z Buska-Zdroju udostępniła ku przestrodze film, na którym pirat drogowy "na centymetry" wymija pieszych wyprzedzając kierowcę, który zatrzymał się przed pasami.

Zobacz wideo
Więcej o: