Fotele do BMW nowej ery powstaną w Polsce. Faurecia już je testuje

Polska jest motoryzacyjnym gigantem, jeśli chodzi o produkcję cześci do samochodów. Jedną z firm, która angażuje się w najbardziej ambitne projekty jest z pewnością Faurecia. Przykład? Montaż foteli prototypowych dla BMW.

Producenci samochodów odważnie patrzą w przyszłość, a najbliższe kilka lat to wyjątkowo ciekawy okres w motoryzacji. Jesteśmy świadkami rewolucji. I to pod wieloma względami. Samochody stają się nie tylko elektryczne, są coraz bardziej inteligentne, zaawansowane techniczne, a coraz częściej - również autonomiczne. BMW skupia się teraz m.in. z na napędach elektrycznych z wykorzystaniem technologii eDrive. Na komfort i wrażenia z jazdy kierowcy wpływa nie tylko wydajność napędu, ale wszystkie elementy samochodów. Fotele to jeden z ważniejszych z nich.

Karolina Rduch, kierowniczka BHP w fabryce FaureciaKarolina Rduch: "Prasy mają 880 ton, a piece 1100 stopni. Muszę dbać o bezpieczeństwo ludzi"

Jak powstają fotele do samochodów?

Fotele projektowane są przez inżynierów koncernu, a ich produkcja odbywa się w firmach zewnętrznych. Świetnym przykładem jest polska Faurecia. Za szereg testów prototypowych siedzeń odpowiadają właśnie pracownicy działu rozwoju firm zewnętrznych, a nie sam producent samochodów. Faurecia w swoich grójeckich zakładach do tej pory zajmowała się produkcją kluczowych komponentów do wnętrz nowych samochodów. Tutaj działa także ośrodek badań i rozwoju (R&D Center), w którym projektowane są elementy kokpitów. W zeszłym roku powstał dział zajmujący się konstruowaniem prototypów gotowych siedzeń. Prototypownia w Grójcu to pierwsza tego typu komórka operująca w Polsce w ramach grupy Faurecia. To właśnie tu będą dopracowywane i testowane fotele, które z trafią do samochodów BMW.

Jesteśmy podekscytowani możliwością współtworzenia prototypów dla BMW FAAR. Nasz zespół tworzy grupa utalentowanych projektantów i inżynierów. Są to pełni pasji profesjonaliści, świetnie się nawzajem uzupełniający i z dużą determinacją wypełniający powierzone im zadania i cele. Intensywny program testów przeprowadzanych w krótkim czasie wymaga od prototypów więcej niż od foteli produkowanych seryjnie w całym ich cyklu życia. Dzięki ocenie wyników testów i dostrojeniu na ich podstawie wszystkich elementów siedzeń wytyczamy kurs na nową erę radości z jazdy. Dzięki nam wizja staje się rzeczywistością

- mówi Urszula Maurice, koordynatorka projektu dla BMW w Faurecia R&D Complete Center Prototypes.

Zobacz wideo Limuzyna zbyt poważna, a auto sportowe zbyt niewygodne? BMW ma propozycję dla wymagających klientów

Co jest sprawdzane i testowane w Faurecii?

Nawet prototypowe fotele dla BMW muszą spełniać wymagania marki premium. To skomplikowane konstrukcje, które po serii testów i prób trafią do produkcji, a później do samochodów, które wyjadą na ulice. Prototypy posiadają rozbudowaną funkcję masażu wraz z poduszkami pneumatycznymi w siedziskach i oparciach z możliwością podgrzewania. Niektóre fotele można rozłożyć do pozycji prawie leżącej. Przednie siedziska posiadają składane oparcie, tzn. ich górną część można osobno pochylać, co zwiększa wygodę siedzenia. Zawierają również aktywną kinematykę fotela.

BMW iXBMW iX fot. BMW

Projekt dla BMW FAAR to szereg testów foteli i oparć dotyczących bezpieczeństwa, sprawdzających np. działanie poduszek powietrznych w szerokim zakresie temperatur, próby zderzeniowe oraz parametry jakościowe.

Przed nami epoka rozwoju technologii hybrydowej i elektrycznej we wszystkich segmentach rynku samochodowego. Dostosowanie do tego procesu wymaga serii testów i modyfikacji w fazie przejściowej. Jeśli ktoś myślał, że w branży motoryzacyjnej wymyślono już wszystko, powinien być gotowy w nieodległym czasie na konfrontację z faktem, że tak naprawdę stoimy u progu zmian i nieskończonych nowych możliwości. Kto pierwszy przekroczy granicę obecnych standardów rynkowych i sięgnie dalej? Pracując z liderami rynku, takimi jak BMW, stajemy się częścią niezwykłego globalnego procesu modernizacji oraz dokładamy cegiełkę w tworzeniu innowacji

- dodaje Urszula Maurice.

Więcej o: