SD+, czyli pierwszy hipersamochód z Albanii na wizualizacjach

Każdy kraj chce się odznaczyć w dziedzinie motoryzacji czymś wyjątkowym. Skoro jednak większości nie stać na produkowanie aut dla wszystkich to najlepiej stworzyć pojazdy wyjątkowe. Z tego założenia najwyraźniej wyszedł pewien Albańczyk.

Arrera Automobili (podobieństwo w nazewnictwie z polską Arrinerą przypadkowe) czyli albańska firma, która zapowiedziała jakiś czas temu pierwszy super samochód z tego kraju – Illyrian Pure Sport, zdecydowała, że na razie porzuca ten projekt… na rzecz stworzenia pierwszego hipersamochodu.

Qendrim Thaqi właściciel Arrera Automobili zapowiedział, że jego firma skupi się na nowym modelu SD+. Udostępniono pierwsze wizualizacje tego auta, które przypomina pojazd z gry video.

Arrera Automobili SD+Arrera Automobili SD+ Arrera Automobili

Arrera Automobili SD+ - czym będzie napędzany?

SD+ według zapewnień firmy ma mieć jednostkę specjalnie stworzoną przez Wolfganga Kizlera. Będzie do silnik V8 o pojemności 7 litrów. Produkować ma on 1825 KM mocy i 1500 Nm. Wszystko przy wadze poniżej 1230 kg.

Producent celuje, aby był to najszybszy samochód w swojej klasie.

Buty Lexus IS 350Buty Lexus. Będziesz w nich chodzić lewą stroną chodnika

Arrera Automobili SD+ - czym wzorowano się przy tworzeniu wyglądu?

Hiper samochód ma być całkowicie wykonany z włókna węglowego. Inspiracjami, co do wyglądu była Formuła 1. Dzięki takim wzorcom ponoć każdy element karoserii ma pełnić funkcję poprawiającą aerodynamikę pojazdu. Nawet logo na tyle auta ma pomagać w wyrzucaniu ciepłego powietrza z silnika.

Arrera Automobili SD+Arrera Automobili SD+ Arrera Automobili

SD+ ma ciekawą etymologię

Można się zastanawiać skąd właściwie wzięła się nazwa SD+? Czym kierowali się twórcy? Otóż „S” w nazwie pochodzi od albańskiego przywódcy wojskowego – Skanderbeg. Litera „D” tak naprawdę jest zapisem liczby 500 w liczbach rzymskich, a „+” na końcu ma świadczyć o tym, że firma ma aspirację by pokonać barierę 500 km/h swoim nowym autem.

Arrera Automobili SD+ ma zostać oficjalnie zaprezentowane na kołach dopiero za rok. Przez ten czas okaże się czy jest to tylko kolejna obietnica bez pokrycia.

Zobacz wideo
Więcej o: