Chevy Corvair 95 Rampside jest rzadkim i dziwnym autem. To pikap z silnikiem z tyłu. Teraz można go kupić

Żeby było ciekawiej, silnik jest chłodzony powietrzem. To dlatego, że pikap 95 Rampside powstał na bazie modelu Chevrolet Corvair - podejścia General Motors do tematu samochodu kompaktowego w amerykańskim stylu.

Chevrolet Corvair był produkowany w latach 1959-1969 i to jedyny amerykański projekt samochodu z silnikiem umieszczonym z tyłu i chłodzonym powietrzem. Konstrukcja jego znacznie rzadszego kuzyna jest taka sama. W przypadku samochodu z otwartą skrzynią ładunkową to wyjątkowo awangardowy pomysł.

Może dlatego koncern General Motors sprzedał niezbyt wiele egzemplarzy tego auta. W 1962 roku, z którego pochodzi egzemplarz na zdjęciach, klientów znalazły zaledwie 4102 sztuki modelu Corvair 95 Rampside.

Teraz jeden można kupić w domu aukcyjnym RM Sotheby's. Jego nazwa bierze się od rozstawu osi (95 cali) oraz dodatkowej otwieranej burty, którą umieszczono z boku auta (Rampside). Egzemplarz wystawiony na sprzedaż przez dom aukcyjny jest w imponująco dobrym stanie.

Zobacz wideo

Pod tylną częścią przestrzeni ładunkowej kryje się standardowa jednostka napędowa modelu Corvair. Silnik ma sześć cylindrów i przeciwsobny układ tłoków poruszających się w przeciwnych kierunkach, stąd popularna nazwa "boxer". Jego konstrukcja kojarzy się z europejskim Volkswagenem Transporterem w wersji pikap.

Chevrolet Corvair 95 RampsideChevrolet Corvair 95 Rampside fot. RM Sotheby's

Silnik Chevroleta Corvair 95 Rampside ma raptem 81 koni

W 95 Rampside użyto silnika Turbo-Air, który wbrew  swej nazwie jest wolnossący. Ma pojemność 2,4 litra i moc zaledwie 81 KM. Taki sam napędzał osobowy model Corvair z 1962 roku. Jednak atrakcją samochodu wystawionego na sprzedaż nie są osiągi, a unikalność oraz doskonały stan techniczny i wizualny.

Dlatego jego cena została określona na 35-40 tys. euro. Co ciekawe, ten egzemplarz jest do kupienia w Europie, a dokładnie w Szwajcarii. Wcześniej - po kompleksowej renowacji - przyjechał ze Stanów Zjednoczonych do Francji. Z powodu charakterystycznego koloru nasz bohater ma ksywkę "Big Orange".

Oprócz tego został nieźle wyposażony: w szprychowe osłony obręczy kół, akcesoryjne relingi wokół przestrzeni ładunkowej, otwierany dach oraz zewnętrzne akcenty Deluxe, które polegają na pokryciu chromem różnych elementów nadwozia. Wnętrze jest wykończone równie elegancko i w podobnych barwach. Tapicerka siedzeń ma brązowo-pomarańczowy kolor, a cała kabina jest w bardzo dobrym stanie.

Chevrolet Corvair 95 Rampside z 1962 roku jest bardzo oryginalny i ma założoną kartę FIVA (Międzynarodowej Federacji Samochodów Zabytkowych), która stanowi swego rodzaju paszport klasycznych aut. "Big Orange" czeka na nowego właściciela w miejscowości Thörishaus. Jeśli masz pod ręką 40 tys. euro, możesz nim zostać.

Chevrolet Corvair 95 RampsideChevrolet Corvair 95 Rampside fot. RM Sotheby's