1000-konny Dodge Charger to samochód z piekła rodem. Powstał w firmie Speedkore dla Kevina Harta

Firma Speedkore z Wisconsin staje się nadwornym tunerem filmowych gwiazd. Wśród klientów są: Robert Downey Jr, Chris Evans i Vin Diesel. Trudno się dziwić, bo projekty wyglądają imponująco. Najnowszy to Dodge Charger z 1970 roku, w który stare się miesza z nowym. To typowe dla tuningowych dzieł sztuki amerykańskiej firmy.

Za kierownicą Dodge'a Chargera z najlepszego roku produkcji zasiądzie hollywoodzki aktor i komik Kevin Hart. Ma już doświadczenie w prowadzeniu samochodów Speedkore, bo kiedyś rozbił unikalnego 720-konnego Plymoutha Barracuda. Później chciał pozwać firmę tuningową za zbyt kiepskie wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa.

Najwidoczniej zmienił zdanie, bo właśnie zdecydował się na kolejne auto ze stajni Speedkore. Teraz czas na Dodge'a Chargera z najlepszego roku produkcji o wiele mówiącym przydomku Hellraiser. Piekielny awanturnik prezentuje się naprawdę imponująco.

Zobacz wideo

Dodge Charger dzięki swoim naturalnym predyspozycjom szybko został samochodowym czarnym charakterem. Jego pozycję umocnił występ w najsłynniejszym pościgu świata z filmu "Bullitt", a najnowsze wcielenie nie będzie wyjątkiem.

Dodge Charger Hellraiser przygotowany przez Speedkore ma tysiąc koni mechanicznych pod maską i w czerni wygląda jak diabelski rydwan. Piekielny motyw dominuje w jego konstrukcji, bo olbrzymią moc zapewnia nowy silnik Hellephant. To jednostka napędowa przygotowana przez dział części zamiennych Dodge'a i Chryslera, słynny Mopar. Została opracowana właśnie z myślą o ekstremalnych projektach tuningowych i wyczynowych.

Speedkore Dodge Charger HellraiserSpeedkore Dodge Charger Hellraiser fot. Speedkore

Hellephant to najmocniejsza jednostka napędowa w produkcji

Silnik V8 ma siedem litrów pojemności, hemisferyczne komory spalania, moc 1000 KM gwarantuje wielka sprężarka mechaniczna. Taka jednostka napędowa kosztuje 30 tys. dolarów. W Chargerze z piekła współpracuje z 8-stopniową automatyczną skrzynią biegów ZF, która przenosi moment obrotowy o wartości 1288 Nm na tylną oś. Specjalnie dla tego modelu został zaprojektowany cały układ wydechowy z końćowymi tłumikami Magnaflow.

Równie imponujący jest wygląd Dodge' Chargera. Błyszczący czarny kolor lakieru bierze się zastosowania lekkich paneli poszycia wykonanych z laminatów włókien węglowych pokrytych kilkoma warstwami lakieru bezbarwnego. Wszystkie metalowe elementy zostały precyzyjnie wycięte cyfrową obrabiarką, a maska jest groźnie wybrzuszona.

Speedkore zaopatrzył Chargera Hellraiser w drogie obręcze HRE oraz ukryty pod nimi układ hamulcowy Brembo. Również wnętrze wykończone czerwienią i czernią prezentuje się elegancko oraz minimalistycznie. Wyposażono je w klatkę bezpieczeństwa oraz szelkowe pasy, a więc świeżo upieczony właściciel powinien być zadowolony.

Speedkore Dodge Charger Hellraiser nie jest autem dla typowego miłośnika klasyki, ale prezentuje się nienagannie oraz imponująco. Jest dopracowany w najdrobniejszych szczegółach. Tuner nie zdradza ceny, ale skoro sam silnik kosztuje, więcej niż typowy amerykański samochód, nie może być atrakcyjna. Zresztą pasuje tu tradycyjne stwierdzenie: jeśli ktoś o nią pyta przed zakupem, to znaczy, że go nie stać na piekielny rydwan.

Speedkore Dodge Charger HellraiserSpeedkore Dodge Charger Hellraiser fot. Speedkore

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.