Każdy może poczuć się jak Robert Kubica i wynająć bolid Formuły 1. Ale zabawa nie jest tania

Brytyjska firma oferuje przejażdżki bolidem Formuły 1 kierowcom bez licencji wyścigowej i doświadczenia. Za 1000 funtów można kupić 10 okrążeń toru za kierownicą bolidu, którym jeździł Takuma Sato. Wcześniej trzeba przejść odpowiednie szkolenie.

W tej chwili to chyba jedyna możliwość poprowadzenia przez zwykłego kierowcę bolidu Formuły 1. Dlatego chociaż 1000 funtów (około 5,1 tys. zł) jest dużą kwotą, taką ofertę można uznać za okazję. Przygotowała ją brytyjska firma Trackdays. Oczywiście jazdy odbywają się na terenie Wielkiej Brytanii, co po brexicie i w środku pandemii stanowi utrudnienie.

Ale perspektywa jest bardzo kusząca. Można wsiąść do bolidu Formuły 1 Jordan EJ12 i poczuć ekstremalne motoryzacyjne emocje. Wyścigówka ze zdjęć brała udział w mistrzostwach świata Formuły 1 sezonie 2002. Oryginalnie miała silnik V10 Honda RA002E o pojemności trzech litrów, który bez pomocy turbosprężarki przekraczał moc 800 KM.

W egzemplarzu Jordan EJ12 przeznaczonym do wynajmu zespół silnika i skrzyni biegów został wymieniony na inny. Teraz napędza go jednostka V8 Judd KV8 S3000 z bolidu klasy Formuła 3000 połączona z pięciostopniową przekładnią z sekwencyjnym pneumatycznym sterowaniem. Taka zmiana sprawia, że samochód jest tańszy i łatwiejszy w serwisowaniu.

Dla potencjalnego kierowcy ta modyfikacja nie powinna stanowić problemu. Zastosowany silnik osiąga moc 600 KM, a jego maksymalne obroty wynoszą 10,5 tys. obr./min. Przy masie bolidu około 600 kg współczynnik mocy do masy jest i tak wyjątkowo korzystny, bo wynosi mniej więcej 1 KM/kg. To dziesięciokrotnie więcej niż w zwykłym samochodzie, co zapewnia kosmiczne osiągi i wrażenia, które klient zapamięta do końca życia.

Właśnie tym egzemplarzem nadwozia bolidu Jordan EJ12 w 2002 roku jeździł Takuma Sato. To jedyna sztuka na całym świecie, która wciąż jest na chodzie. Bolid ma nawet oryginalne malowanie sponsorskie, w którym Sato startował na torze Suzuka w GP Japonii. Co dostanie amator jazdy F1 za ponad pięć tys. zł?

Bolid F1 Jordan EJ12Bolid F1 Jordan EJ12 fot. trackdays.co.uk

Jazda bolidem Formuły 1. Kandydata najpierw czeka szkolenie

W zamian za tę niebagatelną kwotę otrzyma dzień pełen wrażeń. Zaczyna się od szkolenia teoretycznego. Po nim następuje praktyczne szkolenie techniczne w samochodzie wyścigowym niższej klasy. W jego trakcie klient musi nauczyć się właściwego sposobu jazdy, tak aby bolid F1 nie skończył na bandzie na pierwszym zakręcie toru.

Następnie świeżo upieczonego kierowcę wyścigowego czekają cztery okrążenia rozpoznawcze w odpowiednio przygotowanym egzemplarzu BMW M3. Po nich następuje przejażdżka z instruktorem sportowej jazdy, który prezentuje jak szybko można pokonać asfaltową nitkę toru przy odpowiednich umiejętnościach i doświadczeniu.

Czy to już pora, żeby usiąść za kierownicą bolidu F1? Jeszcze nie. Najpierw kandydata czeka 20 okrążeń w skromniejszym jednomiejscowym wyścigowym aucie. Przejedzie je za instruktorem, który zaprezentuje odpowiednią linię przejazdu toru. Potem jeszcze tylko kolejne okrążenia rozpoznawcze za kierownicą M3 i jedno prezentacyjne w fotelu pasażera.

Dopiero wtedy uczestnik tego wyjątkowego wydarzenia wsiada w ciasny kokpit bolidu Formuły 1 zespołu Eddiego Jordana. Przed nim dziesięć kółek, na które czekał cały dzień, a może i całe życie. Po ich zakończeniu otrzyma pakiet filmów i zdjęć, który mu będzie przypominał o tym wyjątkowym wydarzeniu.

Takie szkolenie jest bardzo atrakcyjną perspektywą dla każdego fana motoryzacji i wyścigów, nie tylko Formuły 1. Zwłaszcza jeśli ktoś mieszka w Wielkiej Brytanii. Kurs jest organizowany na torze Bovingdon Airfield w hrabstwie Hertfordshire nieopodal Londynu. Dawniej była tam baza królewskich sił lotniczych - RAF. Teraz jest tor o długości 1,2 km. Odległość od lotniska Heathrow wynosi mniej niż 50 km, a dojazd na miejsce trwa około 40 min.

Jeśli ktoś mieszka poza Wielką Brytanią, czekają go kolejne koszty i znacznie bardziej skomplikowana wycieczka. Ale czego się nie robi, żeby spełnić marzenie życia? Jazda starszym modelem bolidu Formuły 1 po szkoleniowym torze jest tylko namiastką tego, co czują zawodnicy w czasie wyścigu, ale zwykłym śmiertelnikom i tak dostarczy niewyobrażalną porcję emocji.