Lamborghini Aventador SVJ piłkarza Manchesteru może trafić do zgniatarki. Właściciel nie ma prawa jazdy, ani ubezpieczenia

Unikalna wersja sportowego Lamborghini należąca do Benjamina Mendy'ego może trafić na złom. Obroca Manchester City jest właścicielem samochodu, ale zapomniał, że nie ma ważnego prawa jazdy i ubezpieczenia komunikacyjnego. Brytyjska policja jest w takich przypadkach bezwzględna.

Benjamin Mendy jest utalentowanym piłkarzem wartym aż 52 miliony funtów. Na tyle opiewa pięcioletni kontrakt podpisany z klubem Manchester City. Jednak zgodnie z informacjami pochodzącymi od anonimowego informatora opublikowanymi w tabloidzie "The Sun", nie ma głowy do takich rzeczy jak "biurokratyczne szczegóły i jakieś papiery".

Nawet jeśli informacja została wyssana przez brukowiec z palca, wygląda na to, że jest zgodna z prawdą. Mendy nie zdawał sobie sprawy, że do jazdy potrzebuje mieć ważne prawo jazdy oraz aktualne ubezpieczenie.

26-letni piłkarz został zatrzymany przez brytyjską drogówkę w Cheshire na początku listopada 2020 roku do rutynowej kontroli, bo jego samochód zwraca uwagę. W trakcie przeprowadzania inspekcji okazało się, że włoski supersamochód nie ma ważnego ubezpieczenia, a jego właściciel - uprawnień do jazdy. Policja zatrzymała samochód.

Procedura w takich przypadkach wygląda następująco: władze czekają przez 14 dni roboczych, aż właściciel przedstawi niezbędne dokumenty i wtedy zwracają mu samochód. W innym przypadku następuje zabór mienia, które trafia na aukcję, a jeśli nie ma chętnych lub samochód nie nadaje się do jazdy - na złom, gdzie jest przygotowany do recyklingu.

"The Sun" twierdzi, że do 4 grudnia 2020 roku Benjamin Mendy nie zgłosił się z dokumentami po samochód, więc jego los wydaje się przesądzony. Jednak z kilku powodów powinien bez problemu znaleźć nowego właściciela.

 

Lamborghini Aventador SVJ nawiązuje do legendarnej Miury

Po pierwsze to wspaniały supersamochód, którym jeździła nim znana osoba, a to zawsze zwiększa zainteresowanie potencjalnych nabywców. Drugim argumentem świadczącym na korzyść Lamborghini Aventador SVJ jest jego unikalność. To najrzadsza wersja flagowego modelu włoskiej marki. Powstało tylko 900 sztyk Aventadorów SVJ.

Taki samochód gdy był nowy kosztował niemal pół miliona funtów, teraz może być wart nawet więcej. Supersportowy pojazd nazwą nawiązuje do legendarnego modelu Miura SVJ. Jeden z zaledwie siedmiu powstałych egzemplarzy należał najpierw do Szacha Iranu, a potem do Nicolasa Cage'a. Lamborghini Miura SVJ jest najbardziej wyczynową odmianą modelu z przełomu lat 60. i 70. XX wieku. W porównaniu z innymi wersjami ma wyższą moc silnika, aluminiowy dach i dodatkowe wloty powietrza. Jeśli taki model trafia na aukcję, osiąga cenę przekraczającą 2 miliony dolarów.

Lamborghini Aventador SVJLamborghini Aventador SVJ fot. Lamborghini

Lamborghini Aventador SVJ nie jest aż tak unikalne, ale tak samo jak szlachetny "dziadek" ma silni V12 umieszczony centralnie w podwoziu. Ma pojemność skokową 6,5 litra i osiąga maksymalną moc 770 KM. To pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 2,8 sekundy i rozwinięcie prędkości powyżej 350 km/h. Model Aventador SVJ długo dzierżył rekord czasu przejazdu toru Nurburgring wśród samochodów drogowych. Został mu odebrany dopiero niedawno przez Mercedesa-AMG GT Black Series, którym udało się pokonać północną pętlę toru w czasie 6:43,62 s - zaledwie o 1,3 sekundy krótszym

Jeśli Benjamin Mendy nie odbierze swojego samochodu na czas, będzie mógł próbować odkupić własne auto na aukcji. To chyba najprostszy sposób na jego odzyskanie, bo problemem nie jest cena, tylko ograniczona dostępność tego modelu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.