"Wymienimy całą gamę modelową w Polsce" - mówi Hyundai i zapowiada elektryzujący rok 2020

I w Europie, i w Polsce Hyundai zakończył zeszły rok z rekordowymi wynikami sprzedaży. A to dopiero początek ofensywy.

Byliśmy wczoraj na prezentacji Hyundaia, podczas której marka podsumowała zeszły rok i zapowiedziała swoje plany na 2020. Te robią wrażenie, bo Hyundai wcale nie zamierza wyhamować. Wręcz przeciwnie. 2019 r. marka zakończyła w Polsce z wynikiem 24 543 sprzedanych samochodów, co oznacza poprawę o 4,1 proc. rok do roku. Dało to Hyundaiowi miejsce w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych producentów nad Wisłą (9.) i udział w rynku na poziomie 4,4 proc.

W 2020 r. mamy być świadkami jeszcze szerzej zakrojonej ofensywy modelowej, bo Hyundai planuje wprowadzić zupełnie nowe generacje lub odświeżyć praktycznie wszystkie swoje modele. To najważniejsze nadchodzące premiery:

  • W Polsce już rozpoczęto sprzedaż nowego Hyundaia i10,
  • niedługo zostanie zaprezentowana kolejna generacja większego o rozmiar i20,
  • z kolei dla i30 szykowany jest lifting,
  • zaprezentowane ma być podniesione kompaktowe kombi, które może dołączyć do rodziny i30, choć tego jeszcze nie potwierdzono,
  • zupełnie nowej generacji doczeka się także Hyundai Tucson, który jest zdecydowanie najważniejszym modelem producenta nad Wisłą. W zeszłym roku sprzedano w Polsce prawie 8000 Tucsonów,
  • przewidziano także lifting dla Kony oraz Santa Fe.

Hyundai VisionTHyundai VisionT fot. Hyundai

Czas na elektryfikację gamy. Ale nie tylko

Imponuje rozmach, z jakim Koreańczycy prowadzą swoja ofensywę. Bo choć zapowiadają, że chcą być wiodącym producentem samochodów elektrycznych na świecie (na prezentacji była mowa o pierwszej trójce), to przy okazji nie zapomina także o innych samochodach. Do sprzedaży wprowadzony został przecież model i10 - w czasach, kiedy większość producentów wycofuje się z segmentu A. Co więcej, ma pod maską wolnossące silniki benzynowe. Rozbudowywana będzie także gama aut z literą N, a więc stricte sportowych i usportowionych samochodów. W dobie elektromobilności Hyundai stawia także na motorsport. Klasyczny motorsport z silnikami spalinowymi, bo marka zakończyła zeszły sezon WRC na pierwszym miejscu.

Ale wróćmy do silników elektrycznych. Do 2025 roku Hyundai Motor Group zamierza posiadać w swoim portfolio 44 zelektryfikowane modele, w tym 11 modeli o napędzie czysto elektrycznym. Do Polski przyjadą kolejne samochody z e-motorami: m.in. miękkie hybrydy, klasyczne, te ładowane z gniazdka oraz czyste elektryki.

Hyundai IoniqHyundai Ioniq fot. Hyundai

Do 2023 roku firma planuje komercjalizację technologii autonomicznej jazdy. W ciągu najbliższych pięciu lat wartość inwestycji Hyundai Motor Group w nowe pomysły i technologie wyniesie około 87 miliardów dolarów.

Warto też pamiętać, że Hyundai jest jednym z liderów rynku samochodów "wodorowych", a także angażuje się w inne ciekawe projekty. Np. tworzenie latających taksówek razem z Uberem...

Hyundai NexoHyundai Nexo fot. Filip Trusz

Latająca taksówka Uber HyundaiLatająca taksówka Uber Hyundai fot. Hyundai

"Koreańczycy już tacy są - kiedy się za coś wezmą, to chcą robić to najlepiej, jak się tylko da"

- powiedziano na prezentacji. Odważne słowa i jesteśmy bardzo ciekawi, co z nich wyniknie. Jedno jest pewne - koreańską markę czeka naprawdę intensywny rok na europejskim rynku. Dawno żaden producent tak intensywnie nie odświeżał swojej gamy modelowej. Z naszego punktu widzenia najważniejszą premierą jest oczywiście zupełnie nowy Tucson.

Więcej o:
Komentarze (11)
"Wymienimy całą gamę modelową w Polsce" - mówi Hyundai i zapowiada elektryzujący rok 2020
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gosc

    Oceniono 7 razy 3

    z tymi samochodami na prąd jest tak samo jak z lokomotywami na parę ---dla bystrych .

  • Gość: Jasnowidz

    Oceniono 2 razy 2

    Widać, ze menagerowie Hyundaia nie czują blusa ! Dostali małpiego rozumu w sprawie elektrtyków jak wiele koncernów. Popełnicie totalny bład i zostaniecie z ręka w nocniku- a raczej z tysiacami psedo-elektryków na stokach. jeszcze jest czas! Modernizujcie te modele, które sie dobrze przyjeły w Polsce i bedzie sukces. jak nie posłuchacie - to przegracie! Przewidujacy!

  • Gość: Macho

    Oceniono 1 raz 1

    Nowe i10 jest obłędnie drogie jak na tę klasę samochodów. A jest przecież Picanto i w takim razie nie widzę sensu kupowania i10 no chyba że ktoś koniecznie musi mieć smartfon na kółkach.

  • Gość: zawodowiec

    Oceniono 3 razy 1

    Odrózniam samochody Hyundaia wyprodukowane w Korei od tych robionych w Czechach! To samo jest z Kia ! Te z Korei super i na lata . Te z Czech czy Słowacji/Kia/ to 2,gi gatunek !!!!!
    jezdze tylko wózkami z Korei- sa nie do zdarcia i zero problemów. to zupełnie inna jakość. Wiadomo, dlaczego tak jest- bo wiele podzespołów i róznych innych czesci produkuje sie w Europie/ Bułgaria, rumunia, Turcja/ - i to juz wystarczy, żeby był 2.gi gatunek !.

  • Gość: Glik

    Oceniono 4 razy 0

    Mogły by się lepiej sprzedawać, gdyby poprawili komfort foteli. 5 minut siedzenie w nowym Tucsonie i człowiek ma dosyć tego samochodu na kolejny rok.

  • zz1026

    Oceniono 6 razy -2

    jakosc hyundaia zostawia wiele do zyczenia

    w ix35 skorzane fotele po 5 latach wygladaja gorzej niz w 25 letnim bmw popekane i poscierane

    ale 3 grosze zaoszczezili na podlej skorze

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX