Nowy system kontroli parkowania w Warszawie. Co się zmieni od 7 stycznia?

Warszawa to pierwsze miasto w Polsce, w którym zostanie wprowadzony system e-kontroli opłat za parkowanie. Elektryczne samochody wyjadą na stołeczne ulice i będą skanować tablice rejestracyjne samochodów. W fazie testów system wykazał się skutecznością na poziomie 90 proc.

Od 7 stycznia 2020 r. na ulicach Warszawy zobaczymy już nie tylko strażników miejskich pieczołowicie kontrolujących bileciki z parkometru umieszczone za szybami pojazdów. Do pieszych funkcjonariuszy dołączą dwa samochody elektryczne Nissany Leaf wyposażone w kamery i czujniki umieszczone na dachu.

Nowy system e-kontroli ma za zadanie sprawdzić, czy dany kierowca opłacił postój w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego. Kontrola będzie wykonywana dwa razy w krótkim odstępie czasu. Ma to zapobiec pomyłkom, ale też dać kierowcom czas na dotarcie do parkomatu i uiszczenie opłaty.

Skanowanie samochodów

System skanuje tablice rejestrowane samochodów zaparkowanych wzdłuż ulicy, ale jednocześnie automatycznie wymazuje wizerunki znajdujących się w pobliżu osób. Następnie zgromadzone dane przesyła do bazy danych Zarządu Dróg Miejskich. Tam parametry są odczytywane i porównywane z danymi wprowadzonymi do parkometru. System jest w pełni zautomatyzowany. W przypadku właściciela samochodu, który nie wniósł odpowiedniej opłaty parkingowej, system automatycznie wygeneruje wezwanie do zapłaty.

Samochody e- kontroli skanują tylko i wyłącznie numery rejestracyjne kontrolowanego pojazdu. Wszystkie informacje wokół, wizerunki ludzi, budynki są automatycznie anonimizowane. Po przesłaniu drogą online zeskanowanych tablic do ZDM, zdjęcia i skany tablic tych kierowców którzy uiścili opłaty są automatycznie kasowane

- powiedziała Moto.pl Karolina Gałecka, rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.

Nowy system kontroli parkowania w WarszawieNowy system kontroli parkowania w Warszawie Zarząd Dróg Miejskich

Wysoka skuteczność

System e-kontroli opłat parkingowych zacznie działać od 1 stycznia 2020 r. Każde miejsce w strefie płatnego parkowania w Warszawie będzie sprawdzane co najmniej raz dziennie. Podczas wstępnych testów potwierdzono jego wysoką, ponad 90-procentową skuteczność. W ciągu zaledwie 10 minut sprawdzono 260 pojazdów. Funkcjonariusz straży miejskiej, który porusza się pieszo, potrzebowałby na sprawdzenie tylu aut około godziny.

Czy dwa auta wystarczą?

Dwa samochody na miasto, w którym mieszkają 2 miliony ludzi? Może się wydawać, że to mało. Zapytaliśmy o to rzeczniczkę prasową Zarządu Dróg Miejskich i okazuje się, że nie ma powodów do obaw.

W ramach umowy możemy jeszcze dokupić trzeci pojazd. Niemniej jednak przy obecnej liczbie kontrolerów (50) na całą Strefę Płatnego Parkowania Niestrzeżonego, którzy są w stanie dotrzeć do ok. 40 proc. miejsc postojowych w ciągu dnia, od 7 stycznia dzięki e – kontroli będziemy w stanie skontrolować przynajmniej raz dziennie każde miejsce postojowe w SPPN. Nie ma zatem żadnych obaw, że liczba samochodów jest niewystarczająca.

Może pojawić się pytanie - czy mój samochód może być nagrywany bez mojej zgody? Może, ponieważ numer rejestracyjny nie jest daną osobową, więc powoływanie się na RODO nie ma racji bytu. Samochód może być nagrywany na takiej samej zasadzie, jak w przypadku monitoringu instalowanego przez samorząd gminny czy powiatowy w celu zachowania porządku publicznego i bezpieczeństwa obywateli.

A co jeśli na przykład tablica rejestracyjna samochodu będzie brudna, co uniemożliwi jej odczytanie? Wówczas system e-kontroli będzie wysyłał taką informację do pieszych patroli, które nadal będą pojawiać się na ulicach. Poza tym główne założenie jest takie, że nowy system ma nie wprowadzać utrudnień w ruchu, tj. będzie funkcjonował na prostych odcinkach dróg. Tam gdzie są place i samochód musiałby wykonywać manewry, aby zeskanować tablice rejestracyjne, tam będzie wysyłany patrol pieszy.