Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu - rząd nareszcie szykuje zmiany w prawie. Nie wszystkim się jednak spodobają

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu pozwala na spore oszczędności związane z nieopłacaniem ubezpieczenia OC. Teraz to w Polsce niemożliwe, ale już niedługo rząd dopuści taką możliwość. Choć nie w tak szeroki sposób, jak pragnęliby właściciele klasyków, kabrioletów i motocykli.

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu to spora oszczędność na OC

Polskie prawo nakłada obowiązek wykupienia ubezpieczenia OC na cały rok. Czasowe wycofanie pojazdu pozwala kierowcy na zaoszczędzenie na ubezpieczeniu, kiedy nie używa swojego samochodu lub motocykla. Polskie prawo aktualnie nie dopuszcza takiej możliwości, ale to się już niedługo może zmienić. Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany przepisów, a my poznaliśmy już pierwsze szczegóły.

Na razie trwają konsultacje między resortami, całkiem więc prawdopodobne, że propozycje Ministerstwa Infrastruktury jeszcze się zmienią.

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu. Komu to potrzebne?

Przede wszystkim, kierowcom, którzy ze swoich pojazdów korzystają sezonowo. Mowa tu np. o kabriolecie, którym właściciel jeździ tylko latem w słoneczne dni. Dzięki możliwości wycofania pojazdu z ruchu taka osoba nie płaciłaby obowiązkowego ubezpieczenia OC w miesiącach, kiedy auto stoi w garażu i nie wyjeżdża na ulicę. O taką zmianę w przepisach postuluje wielu kierowców, ich zdaniem byłoby to idealne rozwiązanie.

Kto skorzystałby na zmianie w przepisach? Przykładowo, właściciele:

  • wspomnianych kabrioletów,
  • kamperów, którymi większość kierowców także jeździ wiosną i latem,
  • klasyków (rzadko kto jeździ takim autem w brzydką pogodę, zwłaszcza zimą, kiedy na jezdnie sypie się szkodliwą dla karoserii starego samochodu sól),
  • motocykli,
  • pojazdów do transportu np. owoców.

Aktualnie w Polsce na OC można zaoszczędzić tylko w przypadku samochodów zabytkowych. Taki pojazd można ubezpieczyć na krócej niż 12 miesięcy, ale na dłużej niż 30 dni.

Co wstępnie proponuje Ministerstwo Infrastruktury? Nie wszyscy będą zadowoleni

Ministerstwo Infrastruktury chce dopuścić możliwość wycofania samochodu z ruchu na okres od 3 do 12 miesięcy. Resort zamierza zezwolić na taką operację tylko raz na 3 lata, co z pewnością nie spodoba się właścicielom pojazdów, o których pisaliśmy powyżej. Powodem wycofania może być tylko konieczność wykonania naprawy w związku z uszkodzeniem auta. Co więcej, po czasowym wycofaniu, dopuszczenie do ruchu odbywałoby się na podstawie dodatkowego badania technicznego, co oczywiście oznacza koszty.

Propozycja dotyczy tylko samochodów. Nie wspomniano w niej o motocyklistach, a przecież ci też zwykle jeżdżą tylko w słoneczne miesiące. Jesienią i zimą, kiedy na drogach jest ślisko i zimno, motocykle stoją bezczynnie.

Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu. Projekt jest na razie bardzo ogólny i będzie modyfikowany

Jak zauważają nasi koledzy z "Autokult.pl" (jako pierwsi napisali o zmianach), nowelizacja przepisów jest na razie bardzo ogólna, a Ministerstwo nie podało jeszcze szczegółów, jak cała procedura czasowego wycofania pojazdu z ruchu miałaby wyglądać.

Wiemy też, że planowane zmiany są przedmiotem międzyresortowych rozmów i np. Ministerstwo Cyfryzacji zgłosiło już swoje propozycje uproszczenia procesu badania technicznego, które dopuści wyrejestrowane auto z powrotem na drogi. MC nie chce zmuszać kierowcy do przedstawiania papierowych zaświadczeń, skoro wszystkie potrzebne dane znajdą się w bazie.

Liczymy więc, że ostateczna nowelizacja będzie przyjaźniejsza dla kierowców i obejmie także właścicieli motocykli. Będziemy trzymać rękę na pulsie i informować was o kolejnych szczegółach, od razu jak się pojawią jakiekolwiek konkrety. Dobrze, że wreszcie coś się w tej kwestii ruszyło.

Źródło: Autokult.pl, Autoświat.pl

Zobacz wideo
Czy Twoim zdaniem wprowadzenie czasowego wycofania pojazdu z ruchu to dobry pomysł?
Więcej o:
Komentarze (82)
Czasowe wycofanie pojazdu z ruchu - rząd nareszcie szykuje zmiany w prawie. Nie wszystkim się jednak spodobają
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Pińcet plus

    Oceniono 43 razy 39

    Spokojnie,

    Ubezpieczyciele tak skalkulują stawki, że ubezpieczenie sezonowe na 3-6 miesięcy będzie kosztowało tyle samo co dotychczas na 12 miesięcy. Oni muszą wyjść na swoje.

  • sila

    Oceniono 26 razy 24

    Chciałbym poznać argumentację człowieka który to wymyślił. To mogłoby być ciekawe studium psychologiczne.

  • Gość: elq_1

    Oceniono 22 razy 20

    "Czy Twoim zdaniem wprowadzenie czasowego wycofania pojazdu z ruchu to dobry pomysł? "
    Na takich idiotycznych warunkach to NIE!!!

  • hens

    Oceniono 19 razy 19

    Dzięki normalnym inaczej w rządzie, będziesz mógł wyrejestrować np.kabriolet raz na trzy lata.
    A później płacz i płać chamie.
    W normalnym demokratycznym kraju np USA, ubezpieczony jest właściciel i nie ważne którym samochodem w tym momencie jedzie. Gdy ktoś z rodziny chce jeździć tym sprzętem musi mieć własne ubespieczenie. Lecz u nas, nawet gdy samochód stoi na "półce w garażu i się go nie pozbyłeś....................TO PŁAĆ !

  • cbol37

    Oceniono 18 razy 18

    To państwo funkcjonuje na zasadzie "widzimisię" , obywatela ma w d... ie głęboko.

  • przemo_opole

    Oceniono 15 razy 13

    Są jeszcze przyczepy, np. gastronomiczne. W naszym klimacie pracują 4-6 miesięcy.

  • tonz2

    Oceniono 14 razy 10

    Wypadałoby jeszcze dodać gdzie ma być przechowywany pojazd w czasie wyrejestrowania, oraz że powinien być całkowicie sprawny. Żeby nie skończyło się na okupowaniu miesiącami ogólnie dostępnych parkingów przez rozbitki czekające na sprzedaż

  • Gość: Roni

    Oceniono 9 razy 9

    ci kr-et-yni nawet takiej prostej sprawy nie potrafią uregulować. Jakie czasowe wyrejestrowanie? wystarczy dać możliwość czasowego opłacenia oc niezależnie od rodzaju pojazdu ( przykład kupiłem auto i chce nim jeździć od marca do października - wykupuje oc tylko na ten okres a po nim auto ląduje u mnie w garażu do marca).

  • Gość: olo

    Oceniono 9 razy 9

    A po czasowym z samochodem na stację diagnostyczną na lawecie, bo przecież bez dopuszczenia jeździć się nie da.
    Koszt lawetowania + badanie wyjdzie równy o ile nie większy niż zysk na OC za część roku.
    Dodatkowo klasyki na żółtych rejestracjach nie musiały już mieć przeglądów, chyba że jeździły zarobkowo.
    Faktycznie "dobra zmiana"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX