Wypadki w transporcie ciężkim. Sytuacja się poprawia m.in. dzięki nowym technologiom

Według raportu Dekry do 2050 roku 100 proc. ciągników siodłowych będzie wyposażonych w asystenta jazdy w korku, asystenta automatycznej zmiany pasa ruchu, czy aktywny tempomat z radarem odległości.

Według danych przekazanych przez Komisję Europejską i zawartych w raporcie Dekry „Road safety report 2018”, transport drogowy towarów w Europie wzrósł z prawie 1,3 do ponad 1,7 miliarda ton kilometrów od 1995 do 2015 roku (+33 proc.).

W tym okresie kolej odnotowała wzrost zaledwie 7,6 proc. z 388 do 418 miliardów ton kilometrów. W odniesieniu do podziału modalnego rodzajów transportu na terenie UE w 2015 r., transport drogowy stanowi aż 75,3 proc.

Na polskich drogach ginie najwięcej osób w Europie. Dlaczego? Między innymi dlatego, że nie potrafimy jeździć

Biorąc pod uwagę udział transportu ciężkiego można spodziewać się znaczącej liczby wypadków z ich udziałem. Jednak liczba wypadków śmiertelnych spowodowanych kolizjami z udziałem pojazdów użytkowych o masie przekraczającej 3,5 tony, w państwach członkowskich UE spadła z 7 233 w 2006 r. do 3848 w 2015 r. Oznacza to spadek o około 47 proc.

Warto podkreślić, że krajami wiodącymi w zmniejszaniu ofiar śmiertelnych są: Włochy (minus 78 procent), Hiszpania (minus 60 procent) i Grecja (minus 59 procent). W raporcie możemy też przeczytać, że 1908 osób zostało zabitych w wypadkach z udziałem pojazdów transportujących towary. Natomiast piesi stanowili 15 proc. ofiar śmiertelnych w wyniku tych wypadków w 2015 r.

55 proc. osób zabitych w wypadkach z udziałem pojazdów transportujących towary zginęło na drogach wiejskich, 25 proc. w miastach i 19 proc. na drogach szybkiego ruchu.

Duży problem stanowi też zły załadunek. Wbrew pozorom, złe zamocowanie towarów albo nieprawidłowe jego ustawienie może spowodować niebezpieczną sytuację drogową, która może prowadzić do kolizji. Najczęściej do tego typu wypadków dochodzi na łuku lub zakręcie. Nieprawidłowe usytuowanie ładunku w wielu przypadkach powoduje zmianę środka ciężkości zestawu.

Przeczytaj także: Prędkość, a bezpieczeństwo - nowoczesne systemy bezpieczeństwa dają nam złudne poczucie wszechmocy

Nowe technologie dla bezpieczeństwa

Producenci pojazdów ciężkich zaczynają wyposażać swoje pojazdy w coraz nowocześniejsze rozwiązania. Już w tym momencie ciągniki siodłowe wyposażone są w aktywne tempomaty z radarem odległości. Poza tym są aktywne układy awaryjnego hamowania. Tego typu rozwiązania znacząco podnoszą poziom bezpieczeństwa podczas jazdy.

Pracuje się też intensywnie nad połączeniem ciągników siodłowych ze sobą. Tego typu technologie były już testowane. Polega to na komunikowaniu się trzech pojazdów (konwój) i naśladowaniu reakcji pierwszego wozu przez pozostałe dwa bez udziału kierowcy.

Według raportu Dekry do 2050 roku 100 proc. ciągników siodłowych będzie wyposażonych m.in. w takie systemy jak: asystent jazdy w korku, asystent automatycznej zmiany pasa ruchu czy aktywny tempomat z radarem odległości. Z kolei 75 proc. z nich będzie komunikować się nie tylko z innymi pojazdami, ale też infrastrukturą drogową.

Istotne jest wprowadzanie nowych systemów podnoszących poziom bezpieczeństwa. Wynika to z faktu, że najsłabszym ogniwem na drodze jest człowiek. W Niemczech jedną z głównych przyczyn wypadków z udziałem transportu ciężkiego jest niezachowanie odpowiedniej odległości pomiędzy pojazdami. Częstym powodem kolizji są też błędy popełniane podczas manewrowania (zakręcanie, cofanie itd.), nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, jak też nadmierna prędkość.

Przeczytaj także: Samochodowa instrukcja obsługi, czyli co wolno, a czego nie wypada za kierownicą

Ku lepszemu

Nowoczesne rozwiązania w transporcie ciężkim są kluczowe w celu poprawy bezpieczeństwa. Trzeba pamiętać, że skutki wypadku pojazdu osobowego z ciężarowym są przeważnie opłakane w skutkach. Dlatego też trzeba unowocześniać floty pojazdów i wyposażać je w systemy, które odciążą kierowcę i w kryzysowej sytuacji pomogą uniknąć kolizji.

Konieczne jest też dopasowywanie infrastruktury drogowej. Jak wskazują statystyki największa liczba wypadków jest na drogach krajowych. Dlatego też powinno przenosić się ruch transportowy na drogi ekspresowe lub autostrady oraz rozbudować i polepszyć infrastrukturę krajowych odcinków dróg.

Kolejną kwestią jest szkolenie młodych i niedoświadczonych kierowców. Jest to waży element, który nie powinien zostać zaniedbany przez pracodawców. Dobre wyszkolenie kierowców nie tylko wpływa na ich lepszą pracę, ale też na mniejszą szkodowość. Dzięki temu poprawiają się statystyki, a w firmie nie ma problemów z przestojami.