Opinie Moto.pl: Range Rover Velar R-Dynamic SE AWD - wyróżnić się na drodze

Filip Trusz
Range Rover Velar jest zdecydowanie najładniejszym SUV-em, jakiego kiedykolwiek widziałem na polskich drogach. I choć nie zachwycił mnie tym, jak jeździ, to uważam, że ma w rękawie kilka asów.

Jazda Range Roverem to doświadczenie wyjątkowe. Komfort jazdy, wybieranie nierówności i wyciszenie wprost zachwycają. Velar z nienaganną gracją płynie przed siebie, izolując nas od świata na zewnątrz. Nie przejmujemy się żadnymi dziurami, SUV pozwala komfortowo przemknąć po naprawdę słabej drodze, a hałas do kabiny przedostaje się dopiero, kiedy wyraźnie przekroczymy autostradowe ograniczenia. O nasze uszy dba znakomite nagłośnienie Meridian, o plecy - miękkie i wygodne fotele. Kabina jest luksusowa i przytulna.

To jedno z tych wnętrz i tych samochodów, w których przyjemnie połyka się kolejne kilometry.

Range Rover Velar wpisuje się w gamie producenta pomiędzy modele Evoque i Sport. Technicznie spokrewniony jest bardzo blisko z Jaguarem F-Pace. Mierzy 4 803 mm długości, 2 145 mm szerokości, 1 665 mm wysokości. Rozstaw osi to 2 874 mm.

Range Rover VelarRange Rover Velar fot. JLR

Komfort jazdy imponuje, ale nie jest to samochód dla każdego kierowcy. Przykładowo, ja nie zawsze czułem się w nim dobrze. Układ kierowniczy nie jest wystarczająco precyzyjny, a Velar nie przepada za zakrętami - przechyla się w nich i nie daje nam pewności prowadzenia. Podczas spokojnej jazdy 8-biegowy automat można tylko chwalić za kulturalną pracę, ale kiedy przyciśniemy, to odczujemy, że czasami bywa zbyt wolny i lubi szarpnąć.

Piszę o tym, bo do testów dostaliśmy wersję R-Dynamic SE AWD z benzynowym, aż 300-konnym silnikiem 2.0 Si4. Można by więc podejrzewać, że mamy tu do czynienia z Velarem z lekkim sportowym zacięciem. Świadczą o tym także osiągi:

  • Przyspieszenie do 100 km/h: 6,0 s
  • Prędkość maksymalna: 234 km/h

Range Rover VelarRange Rover Velar fot. JLR

Nic bardziej mylnego. Nawet jeżeli wybierzemy sportowy tryb jazdy, to Velar nie przeistoczy się w drogowego drapieżnika. W segmencie z ostrzejszą jazdą znacznie lepiej radzą sobie rywale z Niemiec. Velar najlepiej czuje się w spokojniejszych trybach, kiedy może zachwycać kierowcę i pasażerów ponadprzeciętnym komfortem. Docenimy wtedy też mocną jednostkę, bo nigdy nie zabraknie nam koni przy wyprzedzaniu, ruszaniu czy włączaniu się do ruchu.

No i w trybie Komfort silnik 2.0 Si4 potrafi zejść w okolice 10 l/100 km. Przy szybszej jeździe dwulitrowa jednostka ma znacznie większy apetyt.

Velarem w teren? Zawieszenie o zmiennej wysokości sprawdza się tu doskonale, współgrając z inteligentnym napędem na cztery koła, który optymalnie rozdziela moment pomiędzy kołami. Velar z pneumatycznym zawieszeniem to SUV o wyraźnie zaznaczonych terenowych właściwościach, choć zapewne zdecydowana większość jego właścicieli nigdy się o tym nie przekona.

Range Rover VelarRange Rover Velar fot. JLR

Range Rover Velar to, moim zdaniem, zdecydowanie najlepiej wyglądający SUV na rynku. Nie jestem fanem samochodów tego typu, ale Velar ma w sobie coś, co sprawia, że aż chce mi się na niego patrzeć. Zachwyca zwłaszcza piękna linia boczna i kilka smaczków, jak ogromne felgi, chowające się klamki i ciekawie narysowane, LED-owe reflektory.

Range Rover VelarRange Rover Velar fot. JLR

Velar wyróżnia się również wnętrzem. Jest to bardzo miły dla oka projekt i wyraźnie odcina się od konkurentów z Niemiec czy Japonii. Propozycja koncernu JLR jest oryginalna i porządnie wykonana. Gdzieniegdzie natkniemy się na plastik albo trochę za twardą skórę (jak na tę cenę), ale całość robi bardzo dobre wrażenie. Czuć luksus należny samochodom tego typu. W końcu Velar R-Dynamic SE AWD kosztuje wyjściowo 329 000 zł.

Wydaje mi się też, że Range Rover ma najładniejszą szatę graficzną systemu multimedialnego w klasie. Składający się z dwóch dotykowych ekranów Touch Pro Duo wygląda świetnie, ale jego obsługa nie jest do końca intuicyjna. Na kokpicie zostały trzy pokrętła: jeden do regulowania głośności i dwa o zmiennych funkcjach. Raz zmienia się nimi temperaturę, innym razem intensywność nawiewu, a jeszcze innym tryb pracy układu napędowego.

Żeby opanować system potrzeba czasu. Pierwsze ustawienie celu w nawigacji potrafi zająć zaskakująco dużo czasu.

Range Rover VelarRange Rover Velar fot. JLR

Opinie Moto.pl: Range Rover Velar R-Dynamic SE AWD - podsumowanie

W Europie w tej klasie punktem odniesienia są oczywiście luksusowe SUV-y niemieckich producentów. Na ich tle Range Rover Velar nie ma się czego wstydzić. Może nie jeździ tak dobrze jak rywale i w paru miejscach od nich odstaje (m.in. obsługa systemu, zużycie paliwa czy jakość materiałów), ale wnosi do segmentu sporo świeżości.

Moim zdaniem, żaden inny SUV w segmencie nie wygląda tak dobrze i nie oferuje tak przytulnego, dającego poczucie luksusu wnętrza. No i nie można zapomnieć o ponadprzeciętnym komforcie podróżowania - tego od Velara konkurencja może się uczyć.