We Włoszech posypią się odszkodowania za problemy z kręgosłupem? Wszystko przez... dziury w drogach

Mimo, że infrastruktura nad Wisłą z każdym rokiem się poprawia, wciąż niektóre odcinki dróg są w katastrofalnym stanie. Nie lepiej jest we Włoszech. Tamtejsi kierowcy żądają od Rzymu odszkodowania za poważne problemy z kręgosłupem.

Liczba uskarżających się na problemy z kręgosłupem Włochów stale się powiększa. Podobnie jak zaniedbania miasta w kwestii jakości dróg. Jak dowiodło włoskie stowarzyszenie konsumenckie Codacons wraz z farmaceutami i ortopedami, to właśnie ubytki w asfalcie spowodowały zauważalny wzrost dolegliwości związanych z kontuzjami pleców. Tym samym, Rzym może mieć kłopoty z uwagi na roszczenia finansowe poszkodowanych.

Darmowe wizyty kontrolne

Analizę przeprowadzono na podstawie przypadków z ostatnich 5 lat. Fakty powiązano z pogorszeniem się stanu dróg. W porozumieniu z fizjoterapeutami i ortopedami wdrożono w życie darmowe wizyty kontrolne dla osób cierpiących na urazy pleców i kręgosłupa. Pomoc prawną zapewniają działacze Codacons. Na tym się jednak nie skończy. Stowarzyszenie zamierza pozwać miasto o zaniedbania i domagać się milionów euro odszkodowania. W końcu poważny uraz kręgosłupa może w najgorszym przypadku wykluczyć daną osobę z wszelkich aktywności.

Zobacz także: Zmiany w CEPiK 2.0. Straż graniczna odbierze dowód rejestracyjny, ale zyskamy dostęp do nowych informacji

Najbardziej narażone na urazy są osoby pokonujące przynajmniej 80 kilometrów dziennie. Lekarze twierdzą też, że podatność na mikrourazy jest większa wśród pasażerów zajmujących miejsce w drugim rzędzie siedzeń. To tam przenosi się najwięcej drgań i gwałtownych wstrząsów.

Problem zdiagnozowano wcześniej w Indiach

Nie Włosi pierwsi wytoczyli ciężki oręż przeciw swojej stolicy. W indyjskim Bengaluru, zwanym lokalną Doliną Krzemową, wykazano związek między jazdą po drogach miejskich, a 25-procentowym wzrostem urazów ortopedycznych. Kierowcy dwu, trzy, czterokołowców, a także autobusów, narażeni są najbardziej.

Zobacz także: Większa kara za brak OC w 2018 r.

Motocykliści zazwyczaj skarżyli się na ból szyi, wypadanie krążka i kokcygodynię, czy zespół bólowy kości ogonowej. Schorzenie leczy się zabiegowo, a koszt jednej wizyty u fizjoterapeuty w Polsce to przynajmniej 70 złotych. Są jednak specjaliści, którzy nie przyjmą pacjenta za mniej, niż trzykrotność powyższej stawki.

Lekarze coraz częściej ostrzegają kierowców przed długimi podróżami samochodem. Długotrwały nacisk wywierany na plecy może zaowocować przewlekłymi schorzeniami wymagającymi mniej lub bardziej skomplikowanych zabiegów chirurgicznych. Najbardziej narażeni motocykliści powinni czasem przesiąść się do wygodniejszych samochodów, by dać kręgosłupowi chwilę wytchnienia.

Specjaliści zalecają też wolniejszą jazdę po nierównościach i wybieranie lepszych jakościowo dróg. Warto zatem wydłużyć sobie trasę wyremontowanymi ulicami, niż narażać się na kosztowne wizyty u fachowców i bolesne problemy z plecami.