Te złe nawyki powodują wypadki. Też tak robisz?

W ubiegłym roku 9 na 10 wypadków powodowali kierowcy. Wielu z nich można by uniknąć, gdyby kierowcy wyzbyli się prostych nawyków.

Po pierwsze, rozproszenie uwagi

Jedną z najczęstszych przyczyn wypadków jest korzystanie z telefonu komórkowego podczas jazdy. W pierwszej połowie 2016 roku, aż 50 tysięcy kierowców zostało za to ukaranych mandatem. Za wykroczenie grozi 200 zł i 5 punktów karnych. Jak wskazuje Instytut Transportu Samochodowego, aż 20-30 proc. wypadków na drodze jest spowodowane rozproszeniem uwagi kierowców. Kierowców rozpraszają jednak nie tylko rozmowy telefoniczne, ale też płaczące dzieci, reklamy stojące przy drodze czy omijanie ubytków w nawierzchni.

Po drugie, światła

Kolejne i często spotykane zjawisko to nadużywanie świateł przeciwmgłowych. Powinno używać się ich tylko w warunkach ograniczonej widoczności. Jeśli warunki się poprawiają, należy je wyłączyć, bo mogą oślepiać innych kierowców. Za nieprzestrzeganie tej zasady grozi mandat w wysokości 100 zł i 2 punktów karnych. W Polsce i w Europie przepisy pozwalają umieścić światła przeciwmgłowe nie niżej niż na wysokości 25 cm od nawierzchni. Taka lokalizacja świateł zmniejsza efekt odbijania się światła od mgły w kierunku oczu kierowcy, ponadto wykorzystuje częste zjawisko, iż tuż nad ziemią mgła jest rzadsza, niż na wysokości ok. 60 cm, na której zazwyczaj umieszczane są światła główne. Jeśli widoczność jest mniejsza niż 50 m, światła włączamy, a gdy się zwiększy, wyłączamy. Chodzi o to, aby nie oślepiać silnym światłem kierowców jadących za nami. Poza tym czerwone światło przeciwmgłowe może spowodować, że kierowca za nami nie zauważy – również czerwonego – światła hamowania. O wyłączeniu tylnego światła przeciwmgłowego trzeba szczególnie pamiętać podczas jazdy w deszczu. Mokra jezdnia mocno odbija to światło, co dezorientuje innych kierowców. Ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 51 p. 5 dopuszcza jedyny wyjątek, kiedy można stosować przednie światła przeciwmgielne, gdy nie ma mgły. - Na drodze krętej, oznaczonej odpowiednimi znakami drogowymi, kierujący pojazdem może używać przednich świateł przeciwmgłowych od zmierzchu do świtu, również w warunkach normalnej przejrzystości powietrza - czytamy w ustawie.

Kolejnym złym nawykiem związanych z oświetleniem auta jest jazda na światłach dziennych w czasie deszczu, mgły i po zmroku. Jeśli warunki atmosferyczne są złe, wówczas kierowca jest zobowiązany do włączenia świateł mijania. Za jazdę bez wymaganych świateł w warunkach ograniczonej widoczności grozi mandat do 200 zł i 4 punkty karne.

Groźne nawyki kierowcówGroźne nawyki kierowców Fot. FeuVert.pl

Po trzecie, kierunkowskazy i klakson

Nieupewnianie się o możliwości zmiany pasa i nieużywanie kierunkowskazu podczas tego manewru. Za nieużycie kierunkowskazu w czasie zmiany pasa kierowca może zostać ukarany nawet 200 zł mandatu i 2 punktami karnymi.

Kierowcy często nie używają kierunkowskazów, za to nadużywają klaksonu. Sygnał dźwiękowy służy do ostrzegania użytkowników drogi przed zagrożeniem, w żadnym wypadku nie do ponaglenia drugiego kierowcy czy wyrażenia emocji. Zwłaszcza niespodziewane użycie klaksonu może spowodować, że kierujący pojazdem zareaguje impulsywnie i wykona niebezpieczny manewr. Za nieuzasadnione użycie sygnału dźwiękowego grozi mandat w wysokości 100 zł. Używanie klaksonu w terenie zabudowanym jest co do zasady zakazane. Wyjątkiem jest sytuacja bezpośredniego zagrożenia. Można np. ostrzec pieszego przed wejściem na jezdnię. Każdy, kto choć zapomniał się na chwilę i nie ruszył spod świateł, gdy tylko zapaliło się zielone wie, że jest to martwy przepis niewymagający komentarza.

Po czwarte, pasy

Jak podaje Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, aż 90 proc. Polaków zapina pasy bezpieczeństwa w czasie jazdy. Wciąż jednak można spotkać się z poglądem, że to zabieg niepotrzebny i naruszający wolność wyboru. Tymczasem za niezapięte pasy policja ma prawo ukarać mandatem do 100 zł i 2 punktami karnymi, a pasażerów – dodatkowymi 100 zł i 4 punktami karnymi.

Niebezpieczne nawyki kierowcówNiebezpieczne nawyki kierowców Fot. FeuVert.pl

Po piąte, lewy pas

Lewy pas służy kierowcom do wyprzedzania. Podczas normalnej jazdy kierujący jest zobowiązany do poruszania się po prawym pasie. Zasada ta ma na celu ułatwienie przemieszczania się pojazdom uprzywilejowanym oraz usprawnienie procedury wyprzedzania. Za nieuzasadnione blokowanie lewego pasa można otrzymać od 20 do 500 zł mandatu i 2 punkty karne. Niestety policja rzadko egzekwuje ten przepis. Woli karać za inne rzeczy, np. przekroczenie prędkości. Jechaliście kiedyś autostradą A2 na odcinku Warszawa-Stryków? To książkowy przykład tego, jak autostradą jeździć się nie powinno.

Naszym zdaniem

Niedostosowaniem prędkości do warunków panujących na drodze można wytłumaczyć prawie każdy wypadek, dlatego drogówka bardzo często z tego korzysta. Jeśli pada deszcz, dochodzi do wypadków, bo jest ślisko. Gdy świeci słońce, kierowcy są rozkojarzeni i też dochodzi do wypadków. O opadach śniegu lepiej nie wspominać. Wynika z tego, że jazda samochodem bez względu na pogodę jest niebezpieczna. Problem leży w sposobie szkolenia młodych kierowców, którzy spędzają czas na nauce ruszania pod górkę, a słowo poślizg nie istnieje. Niezwykle rzadko wspomina się też o nadal słabej infrastrukturze. Fakt, jest lepiej, z roku na rok sieć autostrad i dróg ekspresowych staje się coraz bardziej rozbudowana, a na takich drogach do wypadków dochodzi rzadziej.

Kolejnym elementem, o którym często zapominają twórcy policyjnych raportów, to niezbyt dobra kondycja pojazdów poruszających się po polskich drogach. Ostatnim czynnikiem, który ma decydujący wpływ na bezpieczeństwo na drodze, jest samo podejście kierowców. Jeśli przestaniemy być egoistami i uświadomimy sobie, że nie jesteśmy na ulicy sami, z pewnością każda podróż stanie się bezpieczniejsza i przyjemniejsza. Jednak to kwestia zmiany mentalności, nie przepisów. A ta wymaga znacznie więcej czasu.

Więcej o: