Toyota Auris Hybrid Touring Sports | Test długodystansowy cz. V | Hybryda w trasie

Funkcjonalne i pakowne nadwozie kombi skłania do wykorzystywania Aurisa do dalszych podróży. Sprawdźmy jak model z hybrydowym napędem sprawuje się poza miastem

Zobacz wszystkie części testu długodystansowego hybrydowej Toyoty Auris

Toyota Auris Hybrid Touring Sports udowodniła, że w miejskich warunkach spisuje się bardzo dobrze -jest oszczędna i komfortowa. Teraz przyszła pora na sprawdzian w trasie, czyli w nienaturalnym środowisku dla tego rodzaju napędu. W przypadku aut hybrydowych, odwrotnie jak w tradycyjnych spalinowych, zużycie paliwa jest najwyższe poza obszarem miejskim.

Podczas szybkiej jazdy (np. na autostradzie) główne źródło napędu stanowi silnik spalinowy, który pozwala utrzymywać wysoką prędkość bez ograniczeń, a silnik elektryczny pełni tylko rolę pomocniczą. Mieliśmy okazję odbyć kilka dłuższych podróży tym samochodem, przeważnie właśnie po drogach szybkiego ruchu i autostradach, gdzie jednostka napędowa musi pracować na najwyższych obrotach.

I to dosłownie. Bezstopniowa skrzynia biegów po mocniejszym wciśnięciu pedału gazu cały czas utrzymuje silnik na wysokich obrotach. To z kolei powoduje "wycie", a w kabinie robi się głośno, co na dłuższą metę jest męczące. Nie oznacza to jednak natychmiastowego przyspieszenia. 100 km/h zobaczymy na prędkościomierzu Aurisa Hybrid Touring Sports dopiero po 11,2 sekundy (maksymalne dodanie gazu automatycznie aktywuje tryb "Power"). Należy przy tym podkreślić, że po osiągnięciu ustalonej prędkości w kabinie ponownie panują komfortowe warunki.

Naszą testową Toyotą wybraliśmy się również do Niemiec. Na odcinku autostrady bez ograniczenia prędkości mogliśmy legalnie sprawdzić jaka jest jej prędkość maksymalna. Producent podaje 175 km/h, nam według licznika wyszło ok. 190 km/h. Powiecie, że osiągi kompaktowej Toyoty nie są imponujące jak na moc 136 KM. To prawda, ale w tym przypadku nie to było najważniejsze. Ponadto dobrze wyposażony, hybrydowy Auris w nadwoziu kombi z kierowcą waży aż 1,5 tony.

Tak oto dotarliśmy do wspomnianej na początku kwestii zużycia paliwa. Owszem jest ono wyższe, ale trasa nie oznacza zawirowania w baku hybrydy. Jazda zgodna z przepisami z omijaniem autostrad oznacza spalanie na poziomie ok. 6 l/100 km. To bardzo dobry wynik. Jazda "na maksa" może spowodować wzrost spalania nawet o dwa litry.

Nasz test potwierdził to, co przypuszczaliśmy wcześniej. Hybrydę Toyoty najlepiej użytkuje się w mieście. Nie oznacza to jednak, że dłuższa podróż jest dla niej trudnym zadaniem. Zalecany jest jednak raczej spokojny tryb jazdy. Taksówkarz będzie zadowolony, ale przedstawiciel handlowy już niekoniecznie.

Dane techniczne znajdziesz w pierwszej części testu długodystansowego.

ZOBACZ TAKŻE:

Toyota RAV4 | Lifting i hybryda

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.