Ford Focus ST królem gorących kompaktów?

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że Volkswagen, pod względem popularności w różnych segmentach, często nie ma sobie równych. Jednak w przypadku szóstej generacji Golfa GTI, niemiecki koncern musiał uznać wyższość konkurencji

Ford Focus ST - test | Pierwsza jazda

Naprawdę mocne, używane Focusy

Nie wiem jak Wy, ale ja nie przepadam za meczami, w których gra toczy się do jednej bramki. Potyczka, w której od początku wiadomo kto wygra, jest po prostu nudna. To trochę jak z Volkswagenem, który czego by się nie dotknął, często w krótkim czasie ląduje na pozycji lidera. Na szczęście, konkurencja nie śpi i od czasu do czasu potrafi wbić szpilę niemieckiemu gigantowi. Zmuszając go, przynajmniej taką mam nadzieję, do większego wysiłku. W tym przypadku, Dawidem okazał się Ford z nowym Focusem ST.

Okazuje się bowiem, że w czwartym kwartale 2012 roku to nowe ST było niekwestionowanym liderem sprzedaży w segmencie gorących kompaktów. W tym okresie, z europejskich salonów Forda wyjechało 1984 egzemplarzy modelu, dając firmie pokrycie 44 proc. rynku. Na drugim miejscu uplasował się wspomniany Golf GTI (33 proc.), a trzecie było Renault Megane RS (12 proc.).

Oto nowy Volkswagen Golf GTI

Na korzyść Volkswagena działa z pewnością fakt, iż tak naprawdę, ostatni kwartał ubiegłego roku był dla szóstej generacji niemieckiego hot hatcha końcówką żywota (również produkcyjnego), a zza horyzontu stopniowo wyłaniał się następca, zbudowany na bazie Golfa "siódemki". Czy zatem sukces usportowionego Forda jest tylko efektem szczęśliwego splotu zdarzeń? Odpowiedź przyniosą najbliższe miesiące. W europejskich salonach Volkswagena można już bowiem zamawiać nowe GTI.

Mamy nadzieję, że równorzędna walka będzie trwała nadal. W końcu, najwięcej zyskać możemy na tym my, czyli klienci. Utrzymanie pozycji lidera, nie będzie dla Forda bułką z masłem. Nie zapominajmy, że nowe wcielenie Golfa właśnie otrzymało prestiżowy tytuł Samochodu Roku, w całym plebiscycie dosłownie deklasując konkurencję.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.