Znamy polskie ceny kolejnego chińskiego modelu. OMODA 5 omota Polskę?

Chińskie auta zalewają Polskę. W ostatnich tygodniach na każdym kroku można było natknąć się na doniesienia o kolejnych rynkowych debiutach pojazdów z ChRL. Czas na kolejny. OMODA, marka należąca do Chery, wkracza w nasze skromne progi i na starcie proponuje kompaktowego crossovera - OMODA 5. Co najważniejsze, znamy już ceny. A te zaczynają się już od ok. 113 tys. zł.

Chery, jeden z największych chińskich koncernów motoryzacyjnych, wyruszył na podbój Europy. Chińczycy zapukali także do naszych drzwi, proponując nam na przystawkę interesującego crossovera. Chodzi o model OMODA 5, czyli jeden z najczęściej eksportowanych pojazdów z Państwa Środka. Co wiemy o przybyszu z Chin?

Zobacz wideo

OMODA 5 dla Polaka. Chiński crossover zamiesza na rynku?

Nowy crossover wymiarami oraz wyposażeniem wpisuje się w klasę średnią. Mierzący 4,4 m długości, 1,83 m szerokości i 1,59 m wysokości pojazd napędzany jest turbodoładowaną jednostką benzynową o pojemności 1,6 l. Generuje ona 197 KM oraz 290 Nm momentu obrotowego, które przekazywane są na koła za pomocą dwusprzęgłowej skrzyni DCT o siedmiu przełożeniach.

Całkiem nieźle prezentuje się także wnętrze. Oczywiście dominują tutaj dwa scalone ekrany, oba o przekątnej 10,25 cala. Nie zabrakło Apple Car Play oraz Android Auto. Do tego na pokładzie znajdą się dwie ładowarki indukcyjne, sterowanie głosowe, system bezkluczykowego dostępu itd. Bagażnik zapewnia 378 litrów pojemności, a po złożeniu tylnej kanapy rośnie ona do 1075 litrów.

OMODA 5OMODA 5 Fot. Materiały prasowe

OMODA 5OMODA 5 Fot. Materiały prasowe


Pojazd oferowany będzie w dwóch wersjach - Comfort i Premium. W podstawie oferowany będzie już z aktywnym tempomatem, kamerą cofania oraz wspomnianymi wcześniej udogodnieniami. W wersji premium OMODA 5 będzie dostępna z większą liczbą gadżetów m.in. kamerą 360 stopni z aktywnym otoczeniem, systemem nagłośnienia od Sony, czy też elektrycznie otwieranym bagażnikiem i szyberdachem.

OMODA 5. Ceny

OMODA 5 będzie dostępna od wiosny przyszłego roku, a jej ceny w podstawowym wariancie zaczynać się będą od kwoty ok. 113 tys. zł. Przynajmniej tak zapewnia producent. Za lepiej wyposażoną wersję premium trzeba będzie zapłacić nie więcej niż 130 tys. zł. Co więcej, oprócz wersji spalinowej w drugiej połowie przyszłego roku zadebiutuje także wariant elektryczny. Będzie wyposażony w akumulator o pojemności 61 kWh, co poskutkuje zasięgiem na poziomie ok. 430 km.

Na ten moment nie ma jeszcze punktów, w którym można byłoby obejrzeć nowego chińskiego crossovera, jednak producent zapewnia, że już na początku przyszłego roku powstanie 20 nowych salonów. W planach marki jest otworzenie 40 takich centr. Co jasne, będą one połączone z siecią serwisów. W ciągu pięciu najbliższych lat marka chce osiągnąć 5 proc. udziału w polskim rynku. Czy się to uda? Czas pokaże.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.