Bądź jak Król Szwecji. Mercedes Klasy S monarchy w szokująco niskiej cenie

Szwedzi słyną z powściągliwości w kwestii obnoszenia się z bogactwem. Okazuje się, że Karol XVI również. Mercedesowi 280S należącemu do Króla Szwecji daleko do wielkich luksusów, więc cena auta wystawionego na sprzedaż jest całkiem rozsądna. Kosztuje niespełna 60 tys. zł.

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Choć monarchia nie ma w Szwecji wpływu na politykę, to jednak jej rolą jest godne reprezentowanie swoich rodaków. Aby jednak nie rzucać się zbytnio w oczy, Król Karol XVI postawił na Mercedesa Klasy S, jednak nieociekającego wcale wielkim luksusem. Teraz zostanie wystawione na aukcji.

Zobacz wideo Widzieliśmy nowego Mercedesa-Maybacha EQS SUV 680. Czy robi wrażenie?

Przeciętność w każdym calu. Brakuje...klimatyzacji

Ta generacja Klasy S (W116) produkowana była w niemieckim Sindelfingen od 1972 do 1979 r., a z taśm produkcyjnych zjechało łącznie 473 035 egzemplarzy tego modelu. Monarcha panuje na szwedzkim tronie od 1973 roku i taki jest również rocznik nabytego przez niego wówczas Mercedesa 280S. Co ciekawe, to kompletnie bazowa wersja modelu, pod maską którego znajduje się silnik 2.8 R6 o mocy 158 KM. Ten współpracuje z 4-biegową automatyczną skrzynią biegów.

Nie wiemy, czy to kwestia ascetyzmu, czy pragmatyzmu wynikającego z małej ilości upalnych dni w roku w Szwecji, ale w pojeździe zabrakło klimatyzacji. Zabrakło również skóry — fotele wykonano niebieskiej tapicerki oraz winylowego wykończenia. A jak przedstawia się historia samochodu? Wiemy, że auto znajdowało się we flocie szwedzkiej rodziny królewskiej do 1979 roku, zaś historia pojazdu prowadzona była do 1983 r. Następnie trafił on w ręce prywatne i był traktowany jak typowy wół roboczy.

Przed nim jeszcze sporo życia. "Ledwo dotarty silnik"

Stan techniczny Klasy S określono jako dobry. Na lakierze występują odpryski i lekkie zarysowania, zaś we wnętrzu znajdziemy liczne przetarcia tapicerki oraz zabrudzenia. Nadwozie zyskało też patynę. Jednak stanowi on dobrą bazę do ponownego "świecenia przeciętnością" na szwedzkich drogach. Na jego liczniku widnieje przebieg 332 619 km, więc przed autem jest jeszcze sporo życia.

Ale to przewidywana cena tego Mercedesa okazuje się najciekawsza. Specjaliści oceniają, że może osiągnąć na aukcji od 120 do 150 tys. koron szwedzkich (około 58-60 tys. zł). Nie jest to wygórowana suma. Idziemy o zakład, gdyby auto należało w przeszłości do Elżbiety II, to jego wartość byłaby znacznie wyższa. Link do aukcji dostępny jest pod tym linkiem [[KLIKNIJ]]. Źródło: Bilweb Auctions

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.